Podpisana 10-letnia umowa przewiduje, że Japonia będzie udzielać wsparcia Ukrainie w zakresie bezpieczeństwa i obrony, między innymi poprzez dostarczanie "nieśmiercionośnego sprzętu i materiałów" oraz "leczenie rannych ukraińskich żołnierzy".

Zakres pomocy jest ograniczony przez konstytucję i ramy prawne, które stanowią, że Japonia nie może przekazywać śmiercionośnej broni innym państwom.

W umowie Japonia zobowiązuje się także do "aktywnego przyczyniania się do ożywienia gospodarczego Ukrainy i modernizacji przemysłu", podczas gdy Ukraina zapewnia o "kontynuowaniu ambitnej ścieżki reform" w obszarach takich jak system sądowniczy i działania antykorupcyjne.

Kishida ujawnił również plan zorganizowania w przyszłym roku międzynarodowego spotkania w celu omówienia sposobów rozminowania Ukrainy.

Reklama

Ponadto zgodnie z umową, oba rządy przeprowadzą konsultacje w ciągu 24 godzin, na wniosek jednego z nich, "w przypadku przyszłego rosyjskiego ataku zbrojnego na Ukrainę" w celu "ustalenia odpowiednich dalszych kroków".

"Dla Japonii ten rodzaj porozumienia i ten poziom wsparcia jest przełomem" - napisał ukraiński prezydent na platformie X, dziękując za "niezachwianą solidarność".

Od początku inwazji Rosji na pełną skalę na Ukrainę, rząd w Tokio przekazał Kijowowi pomoc na łączną kwotę 12,1 mld dolarów.

Również w czwartek, który był pierwszym dniem szczytu G7, Zełenski podpisał w Apulii umowę o współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa z prezydentem USA Joe Bidenem.

Podobne dwustronne porozumienia podpisało z Ukrainą jak dotąd 15 innych państw, w tym m.in. Wielka Brytania, Francja i Niemcy, zgodnie z postanowieniami z ubiegłorocznego szczytu NATO w Wilnie. Do zawarcia takich układów w Wilnie zobowiązały się wszystkie państwa G7 oraz 25 innych krajów, w tym Polska. (PAP)