Walka walkowerem. Dlaczego setki kandydatów rezygnują z udziału w drugiej turze wyborów we Francji?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 lipca 2024, 20:52
We Francji upłynął termin składania kandydatur do drugiej tury wyborów parlamentarnych: minął 2 lipca 2024 roku o godz. 18.00. Co najmniej 214 pretendentów, którzy zakwalifikowali się po pierwszej turze do drugiej, teraz się z niej wycofało. Czemu ma służyć ten ruch?

Według szacunków AFP do tej pory odnotowano 214 przypadków wycofania się kandydatów, którzy zakwalifikowali się po pierwszej turze do drugiej. Zrobili to, by ułatwić walkę z kandydatami skrajnej prawicy. Chodzi głównie o polityków, którzy w pierwszej turze uzyskali wystarczający procent głosów, by przejść do drugiej, ale pod względem liczby głosów byli na trzecim miejscu.

Jordan Bardella skrytykował strategię obraną przez rywali

Ci, którzy zdecydowali się teraz ustąpić pola, to przede wszystkim policy partii lewicowych - z dalszego wyścigu zrezygnowało 126 kandydatów lewicy. Wcześniej sojusz partii lewicowych, Nowy Front Ludowy (NFP), zapowiedział, że będzie wycofywał kandydatów, którzy zajęli trzecie miejsca, by zwiększyć szansę tego rywala, który w danym okręgu wyborczym ma szansę pokonać polityka skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego (RN). W trzech czwartych przypadków kandydaci lewicy zrezygnowali na rzecz rywala z obozu prezydenckiego i na rzecz prawicowej partii Republikanie. Na taki krok często kandydaci decydują się "bez entuzjazmu" - relacjonuje AFP. Partie skupione wokół prezydenta Emmanuela Macrona wycofały swych kandydatów w 78 okręgach.

Szef Zjednoczenia Narodowego Jordan Bardella skrytykował strategię obraną przez rywali, mówiąc o "haniebnym sojuszu" między Macronem i przywódcą skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej (LFI), Jean-Lukiem Melenchonem. LFI wchodzi w skład Nowego Frontu Ludowego i odgrywa w nim znaczącą rolę. Zjednoczenie Narodowe (dawny Front Narodowy Marine Le Pen) uzyskało w pierwszej turze wyborów 30 czerwca ponad 33 proc. głosów. Kandydaci RN byli na pierwszych miejscach w ponad połowie okręgów wyborczych: 297 spośród 577. 39 kandydatów RN zapewniło sobie mandat już pierwszej turze, jako że uzyskali ponad 50 proc. głosów.

W drugiej turze Zjednoczenie Narodowe liczy na zdobycie większości bezwzględnej w parlamencie (289 mandatów). Jeśli tak się stanie, skrajna prawica po raz pierwszy obejmie rządy we Francji, a premierem zostanie Bardella. Marine Le Pen, która nadal jest nieformalną liderką partii, będzie - jak do tej pory - kierować frakcją parlamentarną RN. Polityczka zamierza w 2027 roku po raz kolejny stanąć do wyborów prezydenckich.

Z Paryża Anna Wróbel 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj