W ocenie “Expresso” retoryka ambasadora George'a Glassa w sobotnim wywiadzie jest “mało dyplomatyczna”. Tygodnik nazywa ją “wywieraniem presji” na rząd Portugalii.

W rozmowie z gazetą Glass oświadczył, że władze Portugalii “muszą wybrać” pomiędzy współpracą z dotychczasowymi sojusznikami a współpracą z Chinami. Dyplomata zarzuca władzom w Pekinie, że realizują swoje długoterminowe plany mające zwiększać ich "złe wpływy" na świecie za pośrednictwem decyzji politycznych i gospodarczych.

Zastrzegł, że jeśli Portugalia wybierze usługi chińskich spółek technologicznych, takich jak Huawei, odbije się to na relacjach tego kraju z USA w zakresie obrony. Podkreślił, że chińska obecność w 5G podważy też wiarygodność Lizbony jako sojusznika w NATO.

Glass skrytykował niedawną zgodę Portugalii na wejście do spółki budowlanej Mota-Engil chińskiej firmy CCCC, która przejęła w niej 30 proc. udziałów. Transakcję tę określił jako błędną, nazywając ją “inwestycją za 30 srebrników”. Zastrzegł, że chiński udziałowiec może osłabić wiarygodność portugalskiej spółki na rynkach zagranicznych, na których działa.

Reklama

Amerykański dyplomata zastrzegł również, że Waszyngton z niezadowoleniem przyjąłby możliwość dopuszczenia inwestora z Chin do budowy planowanego w portugalskim porcie w Sines terminalu skroplonego gazu ziemnego.

“Nie może do tego dojść. Szczególnie dlatego, że chcemy postrzegać Portugalię jako hub gazowy i centrum europejskiego bezpieczeństwa energetycznego” - powiedział Glass, wskazując, że budowniczym i operatorem terminalu w Sines może być jakakolwiek spółka, ale zachodnia.

Portugalskie media już w 2019 r. wskazywały, że USA zgłaszają uwagi wobec socjalistycznego rządu Antonia Costy w kwestii jego planów zawarcia umowy z Huawei w rozwoju technologii 5G.

W lutym, po zakończeniu 56. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, lizbońskie radio Observador odnotowało, że czołowi politycy NATO coraz częściej publicznie zgłaszają obawy wobec inwestowania przez spółki z ChRL w UE, w tym w Portugalii.