Piątkowa informacja o wydatkach francuskich konsumentów na towary w maju przyniosła lekki powiew optymizmu po serii niezbyt dobrych doniesień. Biorąc pod uwagę dane oczyszczone z wahań sezonowych i efektów kalendarzowych, zakupy Francuzów zwiększyły się o 1,5 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem, najmocniej od ponad roku. Liczby wydają się potwierdzać prognozy ekonomistów, że po opanowaniu inflacji siła nabywcza konsumentów znów rośnie, a ich zwiększone wydatki pozwolą nabrać rozpędu europejskiej gospodarce w drugiej połowie roku. Mniej optymistycznie wygląda bliższe spojrzenie na strukturę zwiększonych wydatków – Francuzi kupili przede wszystkim więcej żywności i energii, a nie dóbr trwałego użytku.
Żeby decydować się na większe wydatki, trzeba być pewnym swojej ekonomicznej przyszłości. A mieszkańcy Francji najwyraźniej nie są, co pokazują na przykład spadające od kilku miesięcy wskaźniki obrazujące nastroje konsumentów.
Zaczynałem w 1995 roku w Parkiecie. Następnie pracowałem w Forbesie, Dzienniku Gazecie Prawnej, a w latach 2018-2022 byłem redaktorem naczelnym PAP Biznes. Od wrześnie 2022 roku ponownie w Dzienniku Gazecie Prawnej. Piszę o gospodarce, firmach i rynku kapitałowym. Grand Press Economy 2017 i Heros Rynku Kapitałowego 2017. Kibic Legii Warszawa.
