Inwazja Izraela na Liban to kwestia czasu? "WSJ": Izraelskie siły specjalne już prowadzą przygotowania

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 września 2024, 13:11
Izrael
Inwazja Izraela na Liban to kwestia czasu? "WSJ": Izraelskie siły specjalne już prowadzą przygotowania/Shutterstock
Ewentualna inwazja lądowa Izraela na Liban może zacząć się już w tym tygodniu. Świadczyć o tym mają ograniczone misje zwiadowcze w południowym Libanie prowadzone przez izraelskie wojska specjalne - donosi "Wall Street Journal" na podstawie swoich źródeł. 

Inwazja Izraela na Liban

Wypady, obejmujące m.in. badanie zlokalizowanych przy granicy tuneli Hezbollahu, były prowadzone w ciągu kilku ostatnich miesięcy w ramach szerszych działań mających na celu osłabienie zdolności tego libańskiego ugrupowania - dodała amerykańska gazeta.

Inwazja lądowa Izraela na południe Libanu jest nieuchronna, a działania wojsk specjalnych są zawsze częścią przygotowań takich operacji - powiedział dziennikowi były izraelski oficer Amir Awiwi. Hezbollah wydaje się teraz tak osłabiony, że niejasne jest jedynie to, jak daleko w głąb terytorium Libanu wkroczy Izrael i kiedy i na jakich warunkach się z niego wycofa - dodał Awiwi.

Presja USA

Izrael jest pod silną presją USA, by powstrzymać się od "szerszej inwazji", nie wiadomo, czy operacja lądowa będzie oznaczała zajmowanie terytorium południowego Libanu czy nastąpi seria większych rajdów na teren tego państwa - podkreśliła gazeta.

"WSJ" zaznaczył, że większa operacja lądowa przeciwko Libanowi byłaby postrzegana w regionie jako znacząca prowokacja i przyczyniła do kolejnego osłabienia tego państwa.

Z drugiej strony władze Izraela są naciskane wewnątrz kraju, by utworzyć strefę buforową na granicy z Libanem, co pozwoliłoby na bezpieczny powrót na północ kraju ok. 60 tys. wewnętrznych uchodźców, ewakuowanych z powodu zagrożenia ze strony Hezbollahu. Ta wspierana przez Iran organizacja groziła wcześniej inwazją na Izrael, a od wybuchu wojny w Strefie Gazy ostrzeliwuje północ Izraela, co spotyka się z silnymi kontratakami.

Naloty na Liban

Izrael prowadzi od tygodnia intensywne naloty na Liban, deklarując, że operacja jest wymierzona w cele Hezbollahu. W piątek z nalocie na Bejrut zginął przywódca tego ugrupowania Hasan Nasrallah. Izrael ogłosił, że zabił niemal wszystkich wyższych dowódców Hezbollahu i zlikwidował dużą część jego potencjału bojowego.

"Zabicie Nasrallaha to ważny krok, ale to jeszcze nie wszystko, użyjemy wszystkich zdolności, którymi dysponujemy" - zapowiedział w poniedziałek minister obrony Joaw Galant, wizytując jednostki pancerne na północy kraju. W ostatnim czasie Izrael zwiększył swoje siły na północnej granicy i ma tam obecnie więcej wojsk niż w Strefie Gazy.

Jerzy Adamiak (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj