"Potworny problem" z Muskiem. "Politico" ostrzega: Może wpływać na wybory w Polsce

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
6 stycznia 2025, 11:56
Elon Musk
Elon Musk/ShutterStock
Portal Politico uważa, że znalezienie sposobu przez Brukselę na ingerencje Elona Muska w politykę państw UE to "potworny problem". Według serwisu Musk może wpływać m.in. na wybory prezydenckie w Polsce.

W ocenie brukselskiego wydania Politico miliarder i bliski współpracownik prezydenta elekta USA Donalda Trumpa ma "obsesję" na punkcie europejskiej polityki.

W ostatnim czasie Musk udzielił wsparcia skrajnie prawicowej partii (AfD), a jeszcze przed wyborami parlamentarnymi w Niemczech, zaplanowanymi na 23 lutego, zamierza przeprowadzić wywiad z szefową tego ugrupowania, Alice Weidel. Zdaniem miliardera niemiecki kanclerz Olaf Scholz jest "niekompetentnym głupcem" i "tylko AfD może uratować Niemcy". Musk krytykował też premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera, wzywając króla Karola III do rozwiązania parlamentu i rozpisania przedterminowych wyborów.

Politico ostrzega: Musk może zająć się wyborami w Polsce

Politico zaznaczyło, że jest wiele wyborów w Europie, na które Musk może wpłynąć. Według portalu, po wyborach w Niemczech "może zająć się wyborami prezydenckimi w Polsce w maju, powtórnymi wyborami w Rumunii, wyborami parlamentarnymi w Czechach w październiku, wyborami w Irlandii w listopadzie i kto wie, czym jeszcze".

"Jest to szczególnie niepokojące, biorąc pod uwagę (fakt), że jego komentarze - atakujące przywódców kluczowych państw europejskich, które historycznie były- można uznać za reprezentujące poglądy nowego prezydenta" - zauważył portal.

Co może zrobić Bruksela?

Politico przypomniało, że Unia Europejska może wykorzystać przeciwko Muskowi (DSA), wprowadzający m.in. zasady moderowania treści na platformach internetowych. W wydanym w lipcu 2024 r. wstępnym stanowisku Komisja Europejska, która odpowiada za wdrażanie DSA, uznała, że X naruszył przepisy DSA. Wówczas chodziło o wprowadzające w błąd zasady weryfikowania użytkowników oraz brak przejrzystości reklam i dostępu do danych. Powstaje pytanie, czy KE, której urzędnicy w poniedziałek wracają do pracy po przerwie świątecznej, zdecyduje się na dalsze kroki przeciwko platformie.

"DSA nie zabrania wprost Muskowi wykorzystywania swojej platformy do promowania swoich poglądów" - przyznał w rozmowie z Politico , starszy doradca w grupie lobbingowej Reset, zajmującej się odpowiedzialnością za zagadnienia technologiczne. W jego ocenie DSA daje jednak regulatorom — i społeczeństwu jako całości — możliwość oceny, czy konkretne praktyki na platformie X są akceptowalne.

"Regulatorzy mogliby argumentować"

"Jeśli inżynieryjny geniusz generuje ryzyko publiczne, takie jak wzmacnianie nielegalnej mowy nienawiści lub podważanie pluralizmu mediów, regulatorzy mogliby argumentować, że X nie wywiązuje się ze swoich obowiązków w zakresie ograniczania ryzyk wynikających z DSA" - podkreślił ekspert.

W ocenie Politico KE mogłaby użyć DSA, aby powstrzymać Muska. "Ale przynajmniej w krótkiej perspektywie granie w (a nie przeciwko niemu - PAP) wydaje się większym priorytetem" - zauważył portal.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj