Musk chce zmiany władz w krajach UE. "Europa powinna szykować się na najgorsze"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 stycznia 2025, 14:07
Elon Musk
Elon Musk/Shutterstock
Elon Musk pełni funkcję "współprezydenta USA" i dąży do zmiany władz w państwach europejskich - ostrzega "Financial Times". Dziennik zwraca też uwagę, że najbogatszy człowiek świata nie atakuje ani Rosji ani Chin.

Autor komentarza Edward Luce podkreśla, że choć obywatele "USA nie wybrali Muska (w wyborach)", to atakuje on , pytając w należącym do niego serwisie X, czy "Ameryka powinna wyzwolić lud Wielkiej Brytanii spod tyrańskiej władzy rządu", i zapewniając, że wyłącznie skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) może "ocalić Niemcy".

"Na niekorzyść Muska działa jego ignorancja"

Musk agituje we własnym imieniu czy ma wsparcie ? - zastanawia się komentator. Jeżeli wystąpienia multimiliardera to jego własna inicjatywa, to Wielka Brytania, Niemcy i inne kraje "mogłyby sobie z tym poradzić" - uważa "FT". Zwraca uwagę, że w Wielkiej Brytanii powszechna niechęć do Muska ogranicza jego wpływy, a poza tym na jego niekorzyść działa jego ignorancja.

"Wzywając do usunięcia ze stanowiska lidera prawicowej partii Reform UK, Musk przegapił fakt, że Reform UK jest jego (...) przedsięwzięciem" - zauważa publicysta gazety. Wzywając króla Karola III do obalenia rządu, właściciel X i Tesli nie zauważył też, że w kompetencjach brytyjskich władców nie leży decyzja o rozpisywaniu wyborów. Wpływ Muska na Niemcy i jego wiedza na ich temat są prawdopodobnie jeszcze mniejsze - ocenia.

Co mogą zrobić rządy krajów UE?

Zdaniem dziennika rządy w Berlinie, Londynie i prawdopodobnie Paryżu wkrótce staną przed pytaniem, jak zareagować na to nowe zagrożenie. Jeśli Musk mówi w imieniu Trumpa, , jeżeli mówi we własnym imieniu, kraje zachodnie będą mogły wykorzystać różnice między nim a Trumpem - pisze "FT".

Równie ważne jest to, czego Musk nie mówi - dodaje dziennik, podkreślając, że nie wypowiedział się on nigdy w sprawie. "Obsesją Muska" stała się sprawa skandalu seksualnego, do którego doszło kilkanaście lat temu w Wielkiej Brytanii za rządów Partii Pracy, ale nigdy nie wyraził troski o "ok. 20 tys. ukraińskich dzieci uprowadzonych z ojczyzny i oddanych do adopcji rosyjskim rodzinom" - podkreśla.

"Musk wzmacnia podziw Trumpa dla Putina"

Komentator zauważa, że Musk "wzmacnia podziw Trumpa dla Rosji Władimira Putina i pogardę dla Europy". Założenie, że Musk "po prostu trolluje" Europę, byłoby lekkomyślne - ocenia "FT". Zdaniem gazety miliarderowi nie chodzi tylko o pieniądze, bo

Wschodnią stronę atlantyckiego sojuszu czeka zatem podróż bez drogowskazów - podsumowuje "FT". "Dotąd zawsze liczyła, że będzie dobrze. Tym razem powinna szykować się na najgorsze" - dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj