Decyzja rządu w Rydze nie jest medialną zagrywką. To efekt chłodnej analizy doświadczeń z Ukrainy i realiów geograficznych. Łotwa ma długą do obrony granicę z Rosją i Białorusią, a gęsta sieć kolejowa oraz drogi w razie konfliktu mogłyby stać się śmiertelnym zagrożeniem. Dlatego Rada Wojskowa oraz Ministerstwo Transportu przygotowały dla rządu skonsolidowane informacje dotyczące możliwości szybkiego demontażu infrastruktury w rejonach przygranicznych.

Łotwa będzie niszczyć tory i drogi. Mały kraj szykuje się na atak Rosji

W łotewskiej strategii obronnej infrastruktura transportowa przestaje być postrzegana wyłącznie jako zasób cywilny. W sytuacji zagrożenia może zostać celowo wyłączona z użytku, aby ograniczyć możliwości agresora i uniemożliwić szybki przerzut wojsk oraz ciężkiego sprzętu. Przedstawiciele sił zbrojnych podkreślają, że szczególnym wyzwaniem pozostają linie kolejowe prowadzące bezpośrednio z terytorium Rosji. Zdaniem łotewskich i zagranicznych analityków wojskowych istnienie takich połączeń stanowi istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.

Prezydent Łotwy Edgars Rinkēvičs podkreśla, że rząd prowadzi obecnie kompleksową analizę zabezpieczenia wschodniej granicy. Nie chodzi wyłącznie o kolej. W grę wchodzą również drogi. Kluczowe ma być przygotowanie gotowego scenariusza działań, który będzie można wdrożyć natychmiast w przypadku eskalacji zagrożenia. – Głównym zadaniem jest realizacja już określonych środków, a w przypadku torów kolejowych opracowanie scenariusza, który pozwoli skutecznie rozwiązać ten problem w sytuacji kryzysowej – mówi Rinkēvičs.

Łotwa przygotowuje się na najgorsze. Nie chcą powtórki z 2022 roku

Do końca 2025 roku kilka resortów oraz instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo narodowe ma przedstawić szczegółowe analizy skutków ewentualnego demontażu torów kolejowych przy granicy z Rosją. Stanowisko sił zbrojnych jest przy tym jednoznaczne – im szybciej takie połączenia zostaną zlikwidowane, tym lepiej dla zdolności obronnych kraju.

Na decyzje władz w Rydze wpływa również coraz bardziej agresywna narracja Kremla. Łotewskie służby kontrwywiadowcze alarmują, że sposób przedstawiania Łotwy w rosyjskich mediach coraz wyraźniej przypomina narrację stosowaną wobec Ukrainy przed 2022 rokiem. Państwo bałtyckie opisywane jest jako rusofobiczne, prześladujące rosyjskojęzycznych mieszkańców, "nazistowskie" i sterowane przez Stany Zjednoczone. Podobne przekazy dotyczą także Litwy i Estonii.

280 kilometrów stalowej bariery na granicy. Łotwa odgradza się od Rosji

W grudniu 2025 roku Łotwa zakończyła budowę 280-kilometrowego ogrodzenia wzdłuż granicy z Rosją, jednego z największych projektów infrastrukturalnych w historii kraju w obszarze bezpieczeństwa. Wcześniej, w 2024 roku, wzniesiono także barierę na granicy z Białorusią liczącej 173 kilometry. W tym roku kontynuowane były prace przy budowie infrastruktury drogowej, aby umożliwić jednostkom straży sprawne przemieszczanie się wzdłuż odcinków granicznych.