Co się stało?

Nocny atak na port w Odessie zakończył się tragicznie – zginęła jedna osoba, sześć zostało rannych, w tym trzy ciężko. Trafiono w magazyny z nawozami, spłonęły cztery samochody osobowe i wagony towarowe. Dwa "Shahedy" wbiły się w mieszkania w budynkach wielorodzinnych.

ikona lupy />
Port w Odessie / ShutterStock

Ale to nie koniec złych wiadomości. Ukraińscy analitycy, którzy zbadali szczątki zestrzelonych dronów, odkryli coś niepokojącego.

Nowa broń Rosjan

Wśród wraku znaleziono płytkę drukowaną z 16 elementami antenowymi i oznaczeniem "KK062". To nowa seria "Harpii-A1 KK", która dostała znaczący upgrade – antenę CRPA "Kometa-M16". Brzmi technicznie? W praktyce to prosta sprawa. Poprzednia wersja drona miała 12-elementową antenę. Nowa ma 16. I to robi całą różnicę.

ikona lupy />
Kometa już w ukraińskich rękach. Tu jeszcze "tylko" z 12 antenami. / Telegram

Czemu to problem?

Ukraińskie systemy walki radioelektronicznej (WRE) działają na zasadzie zakłócania sygnału GPS, którym naprowadzane są drony. Im więcej elementów anteny, tym trudniej ją zgłuszyć. Żeby "odciąć" nową Harpię od nawigacji satelitarnej, potrzeba sygnału od 15 urządzeń WRE jednocześnie. Dla starej wersji wystarczyło 11. To może brzmieć jak drobna różnica, ale w praktyce oznacza, że więcej dronów dotrze do celu. Specjalna antena CRPA potrafi rozpoznawać fałszywe sygnały radiowe i je ignorować. W efekcie dron leci tam, gdzie ma lecieć – nawet gdy Ukraińcy próbują go zbić z tropu elektronicznie.

Irańsko-rosyjsko-chińska mieszanka

"Harpia-A1" to kolejna rosyjska wersja irańskiego "Shaheda", produkowana w Iżewsku na zakładzie Kupol. Co ciekawe, silniki ma chińskie. Taki międzynarodowy projekt. Parametry robią wrażenie: zasięg do 1800 km, prędkość 200 km/h, waga startowa 300 kg, w tym 150 kg materiałów wybuchowych. Reuters podawał, że w 2024 roku Rosja wyprodukowała 2500 takich dronów.

ikona lupy />
To co wyróżnia nowy dron to potężna głowica bojowa. / Materiały prasowe / Ukraińska policja

Najnowsza wersja dostała dodatkowo optyczno-elektroniczny system rozpoznawania celów. Innymi słowy – może sama namierzać obiekty, nie tylko lecieć na ślepo według współrzędnych GPS.

## Co dalej?

Ukraińska obrona przeciwlotnicza staje przed trudnym zadaniem. Stare metody zagluszania przestają wystarczać. Potrzeba więcej sprzętu, lepszej koordynacji, szybszej reakcji.

Rosjanie tymczasem systematycznie udoskonalają swoje drony, testując je na ukraińskich miastach. Odessa, która tej nocy ucierpiała najbardziej, to tylko jeden z celów. Trafiono też w obiekty portowe, mieszkalne, przemysłowe i energetyczne w całym obwodzie.

Eksperci ostrzegają: jeśli trend się utrzyma, niebo nad Ukrainą będzie coraz bardziej niebezpieczne.

**Liczba znaków: 3247**