Łukaszenka: zamykamy granice z Litwą i Polską i wzmacniamy granicę z Ukrainą

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 września 2020, 19:51
Władimir Putin i Aleksander Łukaszenka
<p>Władimir Putin i Aleksander Łukaszenka</p>/ShutterStock
„Jesteśmy zmuszeni zabrać wojska z ulicy, pół armii postawić pod broń i zamknąć granicę państwową na zachodzie. Przede wszystkim – z Litwą i Polską” – powiedział w czwartek prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka. Konieczne jest wzmocnienie kontroli na granicy z Ukrainą - dodał.

„Nie wiemy, z czym oni jeszcze wyskoczą. Zostało zaledwie kilka chwytów, by rozpocząć gorącą wojnę” – oświadczył lider Białorusi, występując podczas Forum Kobiet w Mińsku. 

„Oni uratowali kraj i uniemożliwili blitzkrieg” – powiedział Łukaszenka, komentując działania struktur siłowych i OMON-u w pierwszych dniach po wyborach prezydenckich z 9 sierpnia.

„Blitzkrieg się nie udał. Był skazany na niepowodzenie wiele lat wcześniej. Nie mógł się odbyć w naszym kraju; nigdy do niego nie dojdzie” – powiedział Łukaszenka, którego cytuje agencja Interfax-Zachód. Oświadczył, że próbę przejęcia władzy przeprowadzono „pod biało-czerwono-białymi flagami”.

„Rzekomo (w areszcie - PAP) na ul. Akrescina kogoś pobili, zabili. Omonowcy nigdy nie dyżurują, nigdy nie byli ani w aresztach, ani na Akrescina” – mówił Łukaszenka.

Prezydent Białorusi powiedział również, że na Białorusi „przeprowadzono wybory zgodnie z konstytucją, przepisami białoruskimi”. „Nie potrzebujemy żadnego uznania. Wybory się odbyły i są legalne” – oświadczył

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj