Panika i chaos. Zbyt wielu chce uciec z Islamskiego Emiratu talibów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 sierpnia 2021, 07:27
Afgańczycy forsujący mur lotniska w Kabulu
<p>Afgańczycy forsujący mur lotniska w Kabulu</p>/PAP/EPA
Wszystkie drogi prowadzące do Kabulu są kontrolowane przez rebeliantów. Państwa dawnej koalicji NATO ewakuują swoich obywateli i współpracowników przez lotnisko, na którym dochodzi do dantejskich scen

Były prezydent Afganistanu Hamid Karzaj, ogłosił, że utworzona została komisja do sprawnego przekazania władzy talibom. Polityk pozostał w kraju, podczas gdy w niedzielę wraz z najbliższym gronem współpracowników uciekł z niego prezydent Aszraf Ghani. Stwierdził on, że chce uniknąć dalszego rozlewu krwi. – Gdybym został, rodacy zginęliby śmiercią męczeńską, a Kabul zostałby zrujnowany – napisał w poście na Facebooku.

Poza Karzajem do komitetu dołączyli m.in. przewodniczący Najwyższej Rady Pojednania Narodowego Abdullah Abdullah czy były przywódca mudżahedinów i szef partii Hezb-e-Islami Gulbuddin Hekmatjar.

Karzai, który pełnił funkcję prezydenta w latach 2001–2014, poprosił ludzi, aby pozostali w swoich domach i zachowali spokój. Dodał, że on i inni przywódcy polityczni będą kontynuować wysiłki na rzecz pokojowego rozwiązania problemu. W poniedziałkowy poranek opublikował w internecie nagranie, na którym wraz ze swoimi córkami prosi talibów o zapewnienie ludziom bezpieczeństwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj