Blinken streścił w ten sposób podczas konferencji prasowej zawartość pisemnej odpowiedzi na publicznie zgłoszone przez Rosję projekty traktatów z USA i NATO, w ramach których Moskwa żądała m.in. wykluczenia dalszego rozszerzania NATO oraz wycofania wojsk z państw wschodniej flanki.

"Dokument, który dostarczyliśmy zawiera obawy Stanów Zjednoczonych i naszych sojuszników na temat działań Rosji, które podważają bezpieczeństwo, pragmatyczną i pryncypialną ocenę obaw, które poruszyła Rosja, oraz nasze własne propozycje dotyczące obszarów, w których możemy znaleźć wspólny język" - powiedział Blinken.

Reklama

Szef dyplomacji oznajmił, że USA jasno zakomunikowały Rosji, iż nie zrezygnują z podstawowych zasad, takich jak obrona suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy i prawa państw do wyboru własnych sojuszy. Zaznaczył też, że polityka otwartych drzwi NATO pozostanie w mocy, a w dokumencie - którego treść była konsultowana z sojusznikami Ameryki - zostało zawarte to, co on sam i inni przedstawiciele władz USA mówili publicznie.

Mówiąc o propozycjach USA do dalszego dialogu z Rosją, Blinken wskazał na "możliwość wzajemnych środków transparentności dotyczących rozmieszczenia sił na Ukrainie", a także dotyczących ćwiczeń wojskowych w Europie i kontroli zbrojeń rakietowych na kontynencie. Wskazał też na porozumienie mające być przedłużeniem nowego traktatu START dotyczącego broni jądrowej.

"Piłka jest po stronie Rosji" - oznajmił sekretarz stanu USA.

Blinken oznajmił, że oczekuje dalszych dyskusji ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem na temat amerykańskiej odpowiedzi, a jednocześnie USA podejmują działania, by wzmocnić możliwości obronne Ukrainy, przygotowują też dotkliwe sankcje w razie rosyjskiej inwazji, a także wzmocnienie sił NATO. Dyplomata zapowiedział również dodatkową pomoc gospodarczą dla Ukrainy z powodu szkód, jakie ukraińska gospodarka ponosi ze względu na niepewność i zagrożenie wojną. Zasugerował również, że wkrótce oczekuje dalszych decyzji dotyczących wzmocnienia wschodniej flanki NATO.

Sekretarz stanu USA zaapelował jednocześnie do Amerykanów na Ukrainie o rozważenie opuszczenia tego kraju. "Nasze przesłanie do wszystkich Amerykanów na Ukrainie brzmi, aby zdecydowanie rozpatrzyli opuszczenie kraju używając komercyjnych lub innych prywatnie dostępnych opcji" - powiedział Blinken. "Jeśli Rosja dokona inwazji, to cywile, w tym Amerykanie wciąż przebywający na Ukrainie, mogą znaleźć się w środku strefy konfliktu. Rząd USA może nie być w stanie pomóc tym osobom w tych okolicznościach" - dodał.

Podczas konferencji szef dyplomacji USA odniósł się także do krytyki wobec postawy Niemiec w obliczu obecnego kryzysu, w tym wstrzymywania dostaw pochodzącej z Niemiec artylerii, którą Estonia zamierzała przekazać Ukrainie.

Blinken stwierdził, że jest "absolutnie pewny" niemieckiej solidarności w obliczu obecnego kryzysu.

"Jestem absolutnie pewny co do niemieckiej solidarności z nami i innymi sojusznikami w stawieniu czoła rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie. Różne państwa mają różne władze, zdolności, obszary ekspertyzy i wszystko to zbieramy razem, wzajemnie się uzupełniając" - powiedział szef dyplomacji amerykańskiej.

Zaznaczył, że obecny poziom koordynacji między zachodnimi sojusznikami jest "bezprecedensowy", a co do odpowiedzi na rosyjskie żądania panuje w NATO i UE pełna jedność.