Wiceszef MSWiA: Dzięki zaporze na granicy z Białorusią napór migrantów zmalał 20-krotnie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 lipca 2022, 10:17
Białoruś granica
Shutterstock
Dzięki zaporze na granicy polsko-białoruskiej napór migrantów zmalał dwudziestokrotnie – ocenił w piątek wiceszef MSWiA Maciej Wąsik. Dodał, że obecnie duży napór jest na granicę litewską, na której dopiero powstaje zapora.

"Na szczęście byliśmy zapobiegliwi i jesienią ubiegłego roku podjęliśmy decyzję o budowie zapory na granicy polsko-białoruskiej. Zapora fizyczna została już ukończona. Obecnie budujemy zaporę elektroniczną. W związku z tym napór na Polską granicę jest (…) 20 razy mniejszy niż w zeszłym roku. Próby przekroczenia Polskiej granicy są nieskuteczne" – powiedział wiceminister w Programie Pierwszym Polskiego Radia.

Wskazał, że "dużo większy napór jest na granicę litewską". "Litwini budują zaporę. Mają ją skończyć jesienią. Ona nie jest tak silna jak Polska. (…) Litwa dysponuje dużo mniejszymi środkami niż Polska, a jej granica jest dużo dłuższa niż Polska. Mają ponad 500 km granicy lądowej z Białorusią" - wyjaśnił.

Podkreślił, że Polska nie otrzymała na budowę zapory otrzymała żadnego wsparcia ze strony UE. "Polska poniosła cały ciężar związany z budową zapory. To był wydatek niezbędny. Polski rząd, rząd Prawa i Sprawiedliwości nie będzie oszczędzał na bezpieczeństwie" - zapewnił.

Podkreślił, że napór migracyjny na granice Unii Europejskiej jest wynikiem działań rosyjskich. "Jak się obserwuje fora migranckie, bliskowschodnie, to najbardziej w cenie są wizy studenckie do Moskwy. (…) Maski opadły, widać, kto za tym stał. Wszyscy, którzy dzisiaj próbują nielegalnie przejść przez granicę polsko-białoruską pierwszy krok w Europie stawiają w Moskwie" - zaznaczył.

Stalowa zapora na granicy polsko-białoruskiej ma długość 186 km. Oprócz pięciometrowego ogrodzenia ze stalowych przęseł powstaje bariera elektroniczna, która zabezpieczy łącznie 202 km. Ma być gotowa do połowy września. Będzie miała kilka linii detekcji: kabel na zaporze, pod gruntem (aby wykrywać drgania) oraz system wizyjny na słupach co 100 metrów wzdłuż linii granicy z kamerami dziennymi, kamerami termowizyjnymi w systemie podczerwieni.

Koszt zapory fizycznej i elektronicznej to razem 1,6 mld złotych.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Białoruś
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj