Ukraińcy wciąż mają inicjatywę na wschodzie kraju, choć ze względu na konieczność podciągnięcia zaopatrzenia kontrofensywa straciła impet. Szef administracji obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj powiedział wczoraj, że Rosjanie wycofali się z dwóch miast regionu - Kreminnej i Starobielska. To przełom, bo od początku lipca siły agresora okupowały praktycznie całe terytorium obwodu ługańskiego. Kolejnym celem kontrofensywy, prowadzonej na Donbasie, są kolejne miasta Ługańszczyzny oraz Łyman w obwodzie donieckim. O to ostatnie miasto toczą się już walki.
Kreml opanowuje narrację
Brytyjski wywiad ogłosił wczoraj, że w trakcie ubiegłotygodniowego kontruderzenia Ukraińcy wypchnęli z obwodu charkowskiego 1 gwardyjską armię pancerną. W codziennym komunikacie czytamy, że armia poniosła poważne straty w początkowej fazie inwazji i nie została w pełni odbudowana. „1 gwardyjska armia pancerna była jedną z najbardziej elitarnych armii. Miała ona służyć obronie Moskwy i przeprowadzaniu kontrataków podczas wojny z NATO” - piszą autorzy. Ich zdaniem rozbicie tych oddziałów oznacza, że zdolności militarne Rosji zostały ograniczone na lata. W ciągu tygodnia Ukraińcom udało się odbić 3500 km kw.
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.
