Pogrom rosyjskich czołgów. Setki maszyn w kilka dni

czołg, zniszczony, ukraina
Takiej masakry rosyjskiego i radzieckiego sprzętu nie widziano od czasu rosyjskiej próby zdobycia Kijowa w 2022 roku./Shutterstock
Do prawdziwej masakry sprzętu rosyjskiej i radzieckiej produkcji doszło zaledwie w ciągu kilku ostatnich dni. Armia syryjskiego prezydenta, opierająca się głównie na dostarczonych z Rosji maszynach, traci je w tempie, jakiego nie widziano nawet na Ukrainie w 2022 roku. Straty idą już w setki sztuk.

Zaledwie tydzień minął od chwili, gdy islamscy rebelianci, głównie z organizacji Hay'at Tahrir al-Sham przypuścili atak na rządowe wojska syryjskie, a dziś wydaje się, że w Syrii nie ma siły, która mogłaby ich powstrzymać. Po opanowaniu części Aleppo, w czwartek zaczęli wkraczać do kolejnego dużego miasta – Hama, niszcząc i przejmując po drodze setki sztuk sprzętu armii rządowej.

Pogrom rosyjskiego sprzętu

Ciężar oszacowania strat syryjskiej armii wzięli na swe barki specjaliści z grupy Minter World. Analizując wszystkie dostępne w sieci zdjęcia porzuconych i zniszczonych maszyn, pochwalili się efektem swych prac, a podpierając się fotografiami, zaskoczyli swymi wyliczeniami. Okazuje się bowiem, że zaledwie w ciągu tygodnia armia prezydenta Asada straciła aż 154 czołgi, z których część została przejęta przez bojowników.

Wszystkie zniszczone i zdobyte maszyny to sprzęt produkcji radzieckiej i rosyjskiej, a największą liczbę stanowią wiekowe już maszyny T-55, których obserwatorzy doliczyli się aż 64. Niewiele mniej, bo aż 51 sztuk, to zdobyte o wiele nowsze i stanowiące trzon sił pancernych Asada, maszyny T-72, a do liczby tej doliczyć trzeba też 21 sztuk czołgów T-62. Strata tych postsowieckich maszyn zapewne nie bolała tak syryjskich generałów, jak zniszczenie 5 sztuk o wiele nowocześniejszych T-90.

Prezydencka armia utraciła też znaczną część swych sił lotniczych, a na zdjęciach udało się wypatrzeć aż 24 zdobyte samoloty szturmowe i lekkie szkoleniowe Aero L-39 Albatros . Do tego doszło 9 myśliwców Mig-23 i śmigłowiec Mi-8.

Setki maszyn wpadło w ręce wroga

Oprócz znacznych strat w samolotach i czołgach syryjska armia straciła też 79 wozów bojowych BMP-1 oraz jeden MBP-2, a do tego cztery wozy rozpoznawcze BRM-1K i kilkanaście sztuk innych tego typu pojazdów różnych modeli. Pogrom zanotowano też w systemach artyleryjskich, a na zdjęciach udało się wypatrzeć zdobycie 16 samobieżnych haubic 2S1 Goździk, 20 dział polowych M1954, a także cztery haubice D-20, 17 sztuk haubic  D-30 i pięć jednostek M1938 M-30.

Jedną z najpoważniejszych strat jest radar SNR-125, który był integralną częścią systemu rakiet ziemia-powietrze S-125, trzonu syryjskiej sieci obrony powietrznej. Syria straciła ponadto system przeciwlotniczy Pancyr i 12 samobieżnych dział przeciwlotniczych ZSU-23-4 Szyłka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
oprac. Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPogrom rosyjskich czołgów. Setki maszyn w kilka dni »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj