Forsal logo

Ludzkość rekordowo blisko unicestwienia. „Zegar zagłady” pokazał, jak blisko katastrofy jesteśmy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 stycznia 2025, 12:00
Zegar zagłady
Ludzkość rekordowo blisko unicestwienia. „Zegar zagłady” pokazał, jak blisko katastrofy jesteśmy/shutterstock
„Zegar zagłady” pokazuje, że pozostało zaledwie 89 sekund do „północy”. Oznacza to, że nigdy w historii nie byliśmy tak blisko globalnej katastrofy, jak teraz – pisze Statista.

Co to jest „zegar zagłady”?

„Zegar zagłady” jest symbolicznym narzędziem wprowadzonym do przestrzeni publicznej w 1947 roku przez badaczy z Uniwersytetu Chicagowskiego. Pokazuje czas, jako pozostał do zagłady ludzkości. Liczba minut do północy to stopień zagrożenia nuklearnego, środowiskowego lub technologicznego, który jest systematycznie uaktualniany.

Pierwszy odczyt wskazywał na 7 minut przed północą. Jego ustawienie jest umowne i zależy od ustaleń uczonych. Bardzo blisko „północy” byliśmy w latach 50. w czasie tzw. kryzysu kubańskiego. Kolejne rekordowo złe odczyty przypadły na szczyt wyścigu zbrojeń w latach 80. Ostatnie zmiany i osiągnięty wynik to przede wszystkim skutek obaw o szybko postępujące zmiany klimatyczne.

Ludzkość rekordowo blisko zagłady

Ostatni rekord jest pochodną zagrożenia bronią jądrową, klimatycznych zmian i niewłaściwego wykorzystywania nauk biologicznych i nowych technologii. Wpływ na decyzję osób aktualizujących zegar ma także deklaracja nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa o „wystąpieniu” kraju z porozumienia paryskiego.

Po raz pierwszy zegar wskazywał na mniej niż dwie minuty przed północą w 2020 roku, co było pochodną wybuchu pandemii koronawirusa, postępowania zmian klimatycznych, rozprzestrzeniania się fake newsów oraz pogorszenia geopolitycznej sytuacji na świecie. Wojna w Ukrainie przesunęła wskazówkę o kolejne 17 sekund.

Kolejne technologiczne ryzyka

Jednym z głównych ryzyk jest rozwój sztucznej inteligencji, zwłaszcza jeśli osiągnie poziom ogólnej inteligencji przewyższającej człowieka. Może to prowadzić do utraty kontroli nad systemami decyzyjnymi, które mogłyby działać w sposób nieprzewidywalny lub sprzeczny z interesami ludzkości. Istnieje również ryzyko wykorzystania AI w systemach wojskowych, gdzie autonomiczne drony i roboty bojowe mogą podejmować decyzje o życiu i śmierci bez ludzkiej interwencji.

Kolejnym zagrożeniem jest rozwój biologii syntetycznej i inżynierii genetycznej. Możliwość edycji genomu człowieka może prowadzić do nieetycznych eksperymentów, a potencjalne błędy w manipulacji genetycznej mogą skutkować powstaniem nowych, nieznanych chorób. Istnieje też ryzyko użycia biotechnologii do celów terrorystycznych, na przykład poprzez stworzenie broni biologicznej, która mogłaby wymknąć się spod kontroli.

Źródło: Statista.com
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Artur Patrzylas

Dziennikarz, redaktor i wydawca. W mediach internetowych pracuje już od dekady. Doktor kulturoznawstwa, absolwent socjologii i dziennikarstwa. Pisze przede wszystkim o makroekonomii, biznesie, rynkach finansowych oraz technologiach. Posiadaną wiedzę wykorzystuje w praktyce jako inwestor. Po godzinach namiętny czytelnik i kinoman.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrump zatopi amerykańską turystykę? Podróżni zaczynają bojkotować USA »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj