Udaremnili szatański plan Rosjan. Chcieli wmanewrować agentkę w zamach samobójczy w Ukrainie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 kwietnia 2025, 15:24
Udaremnili szatański plan Rosjan. Chcieli wmanewrować agentkę w zamach samobójczy w Ukrainie
Udaremnili szatański plan Rosjan. Chcieli wmanewrować agentkę w zamach samobójczy w Ukrainie/SBU
W obwodzie dniepropietrowskim na wschodzie Ukrainy aresztowano 22-letnią kobietę. Według Służby Bezpieczeństwa Ukrainy to rosyjska agentka. Wywiad Kremla chciał ją wmanewrować w przeprowadzenie krwawego samobójczego zamachu bombowego, by zasiać panikę na zapleczu frontu.

Kobieta została zatrzymana w trakcie przygotowań do zamachu w mieście Kamieńskie pod Dnieprem. To ważny ośrodek przemysłowy, którego populacja przed wojną przekraczała 200 tys. mieszkańców.

Agentka przygotowywała krwawy zamach bombowy

Z komunikatu SBU wynika, że 22-latka, poinstruowana przez Rosjan, przygotowywała już improwizowany ładunek wybuchowy. Zamierzała umieścić go w termosie, który chciała wypełnić ładunkiem wybuchowym i gwoździami.    

"Agentka myślała, że po przygotowaniu ładunku przekaże go innej osobie lub gdzieś ukryje (i wtedy będzie mógł zostać odpalony - red.). W rzeczywistości jednak agresor planował, by skierować ją do zatłoczonej części miasta w godzinach szczytu i wysadzić ją razem z improwizowaną bombą. W ten sposób raszyści (tak ukraińska propaganda określa Rosjan – red.) zamierzali zabić jak największą liczbę osób i tym samym wywołać panikę wśród mieszkańców przyfrontowego regionu" – czytamy w komunikacie SBU.

Służby Kijowa zatrzymały podejrzaną, gdy mieszała składniki konieczne do stworzenia ładunku wybuchowego. 

Rosjanie zrekrutowali ją na Telegramie

Według SBU 22-latka jest uzależniona od narkotyków i pochodzi z Bachmutu – miasta w obwodzie donieckim, o które na początku wojny toczył się ciężkie walki. Przed nadejściem Rosjan uciekła z rodzinnej miejscowości. Najpierw mieszkała w obwodzie charkowskim, potem przeniosła się obwodu dniepropietrowskiego.   

Ukraińskie służby twierdzą, że kobieta, szukając "szybkiego zarobku", została zrekrutowana przez rosyjskie służby na Telegramie, popularnym na wschodzie Europy komunikatorze internetowym. Po wykonaniu zadania próbnego - podpaleniu skrzynki elektrycznej - Rosjanie mieli uznać, że 22-latkę można wmanewrować w trudniejszą akcję, czyli przygotowanie zamachu.

By zatrzeć ślady, agentka zmieniła miejsce zamieszkania. Za nowe wynajęte lokum zapłaciła kryptowalutą od Rosjan. To właśnie w nim funkcjonariusze SBU znaleźli składniki do produkcji improwizowanej bomby, a także smartfon z dowodami na współpracę zatrzymanej z służbami Kremla.

Kobieta usłyszała zarzut przygotowań do przeprowadzenia aktu terroryzmu. Grozi jej wyrok do 12 lat więzienia wraz z konfiskatą mienia.       

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj