Szwedzi stawiają sprawę jasno: chcą kupić broń dalekiego zasięgu, która może uderzyć w Rosję

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 czerwca 2025, 14:52
Szwecja
Szwedzi stawiają sprawę jasno: chcą kupić broń dalekiego zasięgu, która może uderzyć w Rosję/shutterstock
Szwecja chce się zabezpieczyć na wypadek ataku ze strony Rosji. Z tego powodu Sztokholm planuje kupić broń dalekiego zasięgu, artylerię rakietową i pociski manewrujące mogące uderzyć w cele w Rosji - zapowiedział w piątek naczelny dowódca szwedzkich sił zbrojnych Michael Claesson. Chodzi przede wszystkim o odstraszanie - podkreślił.

Broń dalekiego zasięgu ma odstraszać Rosję

"Chcemy mieć stałą możliwość nie tylko walki na własnym obszarze, ale też narażania atakującego na ryzyko konieczności obrony na jego terytorium" - podkreślił Claesson w wywiadzie dla agencji prasowej TT.

Dodał, że Szwecja musi mieć zdolność uderzenia na przykład w obiekty związane z logistyką.

Głównodowodzący szwedzkiego wojska nie wymienił konkretnych systemów broni dalekiego zasięgu, jakie chce pozyskać szwedzkie wojsko. Sprecyzował, że chodzi o zasięg od 150 do 500 km. Należący do Rosji obwód królewiecki znajduje się 270 km na południe od szwedzkiej wyspy Gotlandia.

TT przypomina, że parametry spełnia m.in. amerykański system artyleryjski HIMARS o zasięgu 300 km. W maju żołnierze USA testowali użycie tego rodzaju wyrzutni na poligonie pod Visby na Gotlandii. W ub.r. podobne ćwiczenia odbyły się w archipelagu sztokholmskim.

Haubice Archer mają zbyt mały zasięg

Dotychczas siły zbrojne Szwecji dysponowały haubicami Archer o zasięgu od 30 do 50 km, pozwalającymi głównie na obronę własnego kraju, a nie atak na cele na terytorium wroga. Obecnie szwedzkie siły zbrojne dokonują procedury wyboru odpowiednich systemów dalekiego zasięgu. Zamówienie ma być złożone jesienią, a broń mogłaby zostać dostarczona w ciągu dwóch-trzech lat.

Szwecja chce odgrywać bardziej aktywną rolę

Według Claessona dzięki nowym zdolnościom obronnym jego kraj "może odegrać znacznie bardziej aktywną rolę w odstraszaniu NATO, niekoniecznie w Szwecji, ale być może w Finlandii lub w krajach bałtyckich".

W tym tygodniu Claesson odwiedził przywróconą w 2018 r. jednostkę wojskową na Gotlandii, zapowiadając dalszą militaryzację tej strategicznie położonej na Bałtyku wyspy. Premier Szwecji Ulf Kristersson ogłosił zakup niemieckiego systemu obrony powietrznej IRIS-T SLM, mającego ochraniać Gotlandię przed dronami, samolotami i pociskami manewrującymi.

Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj