Chiny czeka potężna transformacja. Analitycy wskazali największy problem dla Pekinu

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
14 lutego 2024, 06:00
Chiny, nieruchomości
Deficyt zaufania. Oto największy problem Chin/ShutterStock
Chiny stoją w obliczu deficytu zaufania w związku z tym, że ich gospodarka przechodzi potężną transformację i narastają obawy związane z trwającym kryzysem na rynku nieruchomości, powiedział CNBC Bill Winters, dyrektor generalny banku Standard Chartered. 

„Dla mnie największym problemem Chin jest brak zaufania – powiedział w poniedziałek Danowi Murphy’emu z CNBC podczas dyskusji panelowej Bill Winters, dyrektor generalny banku Standard Chartered działającego na rynkach wschodzących. W jego ocenie brak zaufanie co do przyszłości chińskiej gospodarki widoczny jest zarówno wśród inwestorów zewnętrznych, jak i krajowych posiadaczy oszczędności i konsumentów. 

Według Wintersa w Chinach zachodzą obecnie poważne zmiany w gospodarce. "Jeśli odwiedzicie nową gospodarkę, którą wielu z was ma – ja mam – to widać, że ona kwitnie, absolutnie kwitnie" – powiedział, dodając, że ta nowa gospodarka osiąga dwucyfrowe stopy wzrostu i we wszystkim, co jest związane z pojazdami elektrycznymi, całym łańcuchem dostaw - "wszystkim, co jest związane ze zrównoważonym finansowaniem i zrównoważonym rozwojem".

Chory rynek nieruchomości

CNBC zauważa, że inwestorzy uważnie obserwują Chiny, które notują gwałtowne wahania na giełdzie, mają problemy deflacyjne i poważne problemy na rynku nieruchomości, co rzuca cień na perspektywy globalnego wzrostu. Według raportu Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) ukończonego pod koniec grudnia 2023 r. w ciągu następnej dekady popyt na nowe mieszkania w Chinach ma spaść o około 50 proc.

Zmniejszony popyt na nowe mieszkania będzie miał negatywny wpływ na wzrost gospodarczy. Nieruchomości i branże pokrewne odpowiadają za około 25 proc. produktu krajowego brutto Chin.

Chinom potrzebne są głębokie reformy strukturalne

Podczas niedzielnej rozmowy z CNBC w Dubaju, Kristalina Georgiewa, dyrektor zarządzająca MFW podkreśliła, że według niej, potrzebne są długoterminowe reformy strukturalne ze strony Pekinu, aby powstrzymać stojące przed nim wyzwania gospodarcze. Analizy MFW pokazują, że bez tych reform wzrost gospodarczy w Chinach może spaść poniżej 4 proc.

„Chcemy, aby gospodarka rzeczywiście zmierzała w większym stopniu w stronę konsumpcji krajowej i w mniejszym stopniu opierała się na eksporcie, ale do tego [potrzebuje] zaufania konsumentów” – stwierdziła Georgiewa. W jej ocenie oznacza to, że konieczna będzie naprawa sytuacji na rynku nieruchomości, uruchomienie systemu emerytalnego, a także długoterminowa poprawa podstaw chińskiej gospodarki.

Odrobina optymizmu

Tymczasem Winters z Standard Chartered jest ostatecznie optymistycznie nastawiony do drugiej co do wielkości gospodarki świata. Wskazał, że każde społeczeństwo, które przeszło poważną transformację gospodarczą, nieuchronnie doświadcza pewnego poziomu zamieszania i narastających problemów.

Chiny „próbują przeprowadzić tę transformację bez zakłócania systemu finansowego, co na Zachodzie nigdy nam się nie udało” – powiedział Winters, dodając, że w jego ocenie, Chinom uda się przejść przez ten trudny okres i na koniec, wszystko z powrotem będzie w porządku.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: CNBC
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj