Balikatan 2024: Filipiny, USA, Francja i Australia razem na ćwiczeniach w Azji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 kwietnia 2024, 09:45
Morze Południowochińskie
Filipiny i USA rozpoczynają manewry na Morzu Południowochińskim. Dołączą do nich Australia i Francja/shutterstock
W odpowiedzi na działania Chin na Morzu Południowochińskim Filipiny razem z zachodnimi sojusznikami rozpoczynają ćwiczeniań 'Balikatan'. Manewry mają pokaz przywiązania do międzynarodowej współpracy oraz przestrzegania praw międzynarodowych, co zostało podkreślone przez generała Williama Jurneya na briefing dla mediów.

Władze w Manili twierdzą, że coroczne ćwiczenia "Balikatan" nie są skierowane przeciwko żadnemu zewnętrznemu agresorowi, zaś generał William Jurney, dowodzący siłami Korpusu Piechoty Morskiej USA na Pacyfiku, powiedział podczas poniedziałkowego briefingu dla mediów, że manewry "odbywają się w oparciu o porządek i prawo międzynarodowe". Do ćwiczeń, które zostały zaplanowane do 10 maja, dołączą Francja i Australia.

Symulowana obrona Tajwanu

Żołnierze będą symulować odbijanie wysp okupowanych przez wroga w pobliżu Tajwanu oraz w zachodniej prowincji Palawan na Morzu Południowochińskim. Pekin skrytykował manewry, twierdząc, że zaostrzają napięcia i podważają stabilność w regionie.

Niepokojące działania Chin 

Chiny roszczą sobie prawa do większości Morza Południowochińskiego, przez które przepływa handel morski wart ponad 3 biliony dolarów rocznie - przypomniała agencja Reutera. Stały Trybunał Arbitrażowy w Hadze orzekł w 2016 roku, że roszczenia Pekinu do akwenu, do którego pretensje zgłaszają także Filipiny, Brunei, Malezja, Wietnam i Tajwan, nie mają podstaw w prawie międzynarodowym. Chiny, które odrzucają to orzeczenie, zbudowały obiekty wojskowe na spornych atolach.

W ostatnim czasie dochodziło do incydentów na morzu, takich jak użycie przez chińskie siły bezpieczeństwa armatek wodnych wobec filipińskich rybaków. Władze w Manili kilkakrotnie oskarżały Chiny o blokowanie rybakom dostępu do łowisk leżących w strefie ekonomicznej Filipin, utrudnianie misji zaopatrzeniowych oraz celowe niszczenie środowiska naturalnego. Z kolei Pekin domagał się zaniechania "wtargnięć" na wody pod chińską jurysdykcją.

Rosnąca presja ze strony Pekinu niepokoi Filipiny i inne państwa, w tym USA, które potwierdziły zaangażowanie w obronę Filipin przed ewentualną agresją na Morzu Południowochińskim.

os/ akl/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj