Chińskie bazy szpiegowskie na Kubie? Zdjęcia satelitarne ujawniły nowe fakty

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 lipca 2024, 08:28
Satelita na orbicie Ziemi
Chińskie bazy szpiegowskie na Kubie? Zdjęcia satelitarne ujawniły nowe fakty/Shutterstock
Jak raportuje amerykańskie Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych, nowe zdjęcia satelitarne wskazują na prawdopodobne powstanie na Kubie kolejnych, związanych z chińskim wywiadem, baz szpiegowskich. Raport tej wyspecjalizowanej instytucji badawczej sugeruje, że chodzi o podsłuch elektroniczny i że jedna z nowych stacji została umieszczona nieco ponad 110 kilometrów od amerykańskiej bazy morskiej w Guantanamo.

Zastępca rzecznika Departamentu Stanu USA Vedant Patel nie potwierdził treści raportu, ale oświadczył, że USA monitorowały przez dziesięciolecia przypuszczalne działania chińskiego wywiadu, usytuowanego na Kubie i podejmowane są wszelkie środki nieodzowne do zneutralizowania tych działań.

Niektóre z tych instalacji zostały wykryte już wcześniej, ale raport CSIS przynosi nowe szczegóły

Według CSIS, zaniepokojenie wywołuje fakt, że przypuszczalne chińskie stacje podsłuchowe, umieszczane w pobliżu południowowschodnich granic USA, służą do przejmowania tajnych informacji elektronicznych, pochodzących z amerykańskich baz wojskowych USA, stacji służących do komunikacji w przestrzeni kosmicznej oraz do podsłuchu komunikacji między okrętami wojennymi i statkami handlowymi.

Autorzy raportu CSIS opierając się na wieloletnich analizach zdjęć satelitarnych, zwrócili także uwagę na cztery inne lokalizacje, gdzie Kuba "znacząco ulepszyła i poszerzyła instalacje służące do prowadzenia szpiegostwa elektronicznego, umieszczone w Bejucal, El Salao, Wajay i Calabazar".

Niektóre z tych instalacji zostały wykryte już wcześniej, ale raport CSIS przynosi nowe szczegóły, dotyczące ich możliwości m.in, dzięki zainstalowaniu wielkich anten parabolicznych. Wiceminister spraw zagranicznych Kuby Carlos Fernandez de Cossio, odnosząc się we wtorek do tych informacji, nazwał ich ogłoszenie "kampanią zastraszania" i stwierdził, iż rzekome chińskie bazy wojskowe na Kubie "nie istnieją". Dyplomata ten zaatakował dziennik "The Wall Street Journal", który pierwszy poinformował o całej sprawie. Wiceminister oświadczył, że "jest to straszenie ludzi dziwnymi opowieściami".

W czerwcu ubiegłego roku sekretarz stanu USA Antony Blinken oznajmił, że jego kraj stosuje strategię wymierzoną przeciwko szpiegostwu wobec faktu wykrycia, że chiński wywiad rozbudował za czasów prezydentury Donalda Trumpa (2017-2021) swe instalacje na Kubie. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj