Nowa strategia USA przeraża Berlin. Niemiecki kontrwywiad apeluje o większą niezależność od Amerykanów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 grudnia 2025, 12:17
[aktualizacja 9 grudnia 2025, 15:37]
Bundestag, Berlin, Niemcy
Nowa strategia USA przeraża Berlin. Niemiecki kontrwywiad apeluje o większą niezależność od Amerykanów/shutterstock
Po opublikowaniu nowej amerykańskiej strategii bezpieczeństwa narodowego Federalny Urząd Ochrony Konstytucji (BfV), czyli niemiecki kontrwywiad, zaapelował do władz w Berlinie o poszerzenie swoich uprawnień - poinformował dziennik „Sueddeutsche Zeitung”. Ma to pomóc Niemcom uzyskać większą niezależność od Waszyngtonu.

Poważne obawy w Niemczech

Ostra krytyka Europy oraz zapowiedź amerykańskiej ingerencji politycznej na kontynencie, zawarte w nowej strategii bezpieczeństwa USA, wywołują w Niemczech poważne obawy. Jak przekazała „Sueddeutsche Zeitung”, w Berlinie nie wyklucza się nawet scenariusza, w którym Stany Zjednoczone mogłyby próbować wpływać na przebieg europejskich wyborów, wspierając np. prawicowo-populistyczną Alternatywę dla Niemiec (AfD).

Szef BfV Sinan Selen, cytowany przez „SZ”, przyznał, że Niemcy muszą przeanalizować swoje obecne sojusze i mocniej niż dotychczas zacieśnić współpracę z krajami europejskimi. Równocześnie jednak tonował nastroje. „Nie wyciągałbym z tej strategii wniosku, że musimy zrywać z Ameryką” – powiedział.

Zadaniem BfV jest m.in. demaskowanie zagranicznych ingerencji w przebieg wyborów. W 2026 r. w Niemczech odbędzie się pięć wyborów do parlamentów krajów związkowych, pierwsze z nich w marcu w Badenii-Wirtembergii.

Uniezależnienie się od Amerykanów

Dlatego BfV liczy na zmiany prawne, które doprowadzą do poszerzenia możliwości działania urzędu w celu większego uniezależnienia się od Amerykanów. Dotyczy to m.in. przechowywania adresów IP.

W artykule „SZ” znalazła się informacja o tym, że Niemcy z niepokojem obserwują spadek zaufania w ramach Sojuszu Pięciorga Oczu, skupiającego służby wywiadowcze USA, Kanady, Wielkiej Brytanii, Nowej Zelandii oraz Australii. Związane jest to z atakami USA na łodzie domniemanych przemytników narkotyków.

- Po raz pierwszy od II wojny światowej Wielka Brytania wstrzymała przekazywanie Amerykanom informacji dotyczących regionu karaibskiego – powiedział Philipp Wolff, koordynator służb wywiadowczych w urzędzie kanclerskim. - To są wydarzenia, które powinny nas mocno niepokoić – dodał, cytowany przez „SZ”.

Z Berlina Mateusz Obremski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj