Produkcja przemysłowa spada od 2022 roku
- Od 2022 roku produkcja przemysłowa w Niemczech każdego roku spada – powiedział w poniedziałek przewodniczący BDI Peter Leibinger na otwarciu targów przemysłowych w Hanowerze. - W 2026 roku nie oczekujemy już ożywienia, lecz stagnacji - dodał.
Tym samym BDI skorygowała swoją prognozę ze stycznia, gdy przewidywała wzrost produkcji przemysłowej o 1 proc. Jako uzasadnienie korekty wskazała słaby początek roku. W obliczu wojny z Iranem BDI dostrzega nawet ryzyko ponownego spadku produkcji w przemyśle.
- Wojna na Bliskim Wschodzie uderzyła w światową gospodarkę, a tym samym nasz przemysł, w szczególnie delikatnym momencie. Skutki są odczuwalne i pozostaną odczuwalne - podkreślił Leibinger.
"Niemcy muszą działać teraz"
W ocenie szefa BDI „Niemcy muszą działać teraz”, a rozwój sytuacji politycznej na świecie nie jest przyczyną problemów, a jedynie je pogłębia. - Przyczyna leży po naszej stronie - ocenił.
W tym kontekście wskazał wysoki koszt prowadzenia firmy w Niemczech, wysokie podatki oraz przerośniętą biurokrację. To wszystko powoduje, jego zdaniem, że Niemcy „nie są już konkurencyjną lokalizacją”.
Kraj potrzebuje reform
Leibinger wezwał rząd do uzgodnienia do lata szerokiego pakietu reform mających pobudzić wzrost i inwestycje. Pakiet ten powinien zawierać ulgi podatkowe, zachęty inwestycyjne oraz ograniczać biurokrację. Zaapelował też o przyspieszenie digitalizacji administracji publicznej.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz ogłosił, że z powodu zakłóceń na rynku energii zwoła wkrótce Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Jest to organ utworzony w ubiegłym roku, złożony m.in. z kluczowych członków rządu, przedstawicieli służb oraz urzędników wysokiego szczebla administracji federalnej.
Z Berlina Mateusz Obremski
