Amerykańskie systemy uzbrojenia w Niemczech od 2026 roku – co to oznacza dla Polski i Bałtyku?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 sierpnia 2024, 18:47
Broń hipersoniczna
Broń hipersoniczna w 2026 roku trafi do Niemiec/shutterstock
Minister spraw zagranicznych Niemiec, Annalena Baerbock, oskarża Władimira Putina o systematyczne eskalowanie konfliktu w odpowiedzi na wszelkie inicjatywy pokojowe. W artykule podkreśla, że polityka nadziei nie jest już wystarczająca w obliczu działań Rosji, co wymusza konieczność wzmocnienia obrony terytorialnej Europy.

Decyzja o rozmieszczeniu amerykańskiego uzbrojenia w Polsce

"Obejmuje to decyzję o rozmieszczeniu amerykańskich systemów uzbrojenia dalekiego zasięgu. Ponieważ potrzebujemy wiarygodnego odstraszania wobec Rosji" - podkreśliła ministra.

Zaznaczyła, że potrzebny jest środek odstraszający, chroniący również Polskę, kraje bałtyckie i Finlandię, czyli państwa graniczące bezpośrednio z Rosją, które w ostatnich miesiącach doświadczyły działań hybrydowych na granicy.

Krytyka polityki Putina przez szefową MSZ

Szefowa MSZ w swoim artykule oskarżyła Władimira Putina o to, że od lat na każdą inicjatywę pokojową odpowiada eskalacją. "Putin reaguje na każdą inicjatywę pokojową, na całą naszą pracę dyplomatyczną mającą na celu zakończenie walk, eskalacją, nowym odrzuceniem dyplomacji. Nie tylko przez 893 dni. Ale od lat. Podczas gdy my wciąż mieliśmy nadzieję i negocjowaliśmy w Mińsku, wielu już ostrzegało", napisała Annalena Baerbock.

Jej zdaniem "prowadzenie polityki zagranicznej oznacza dziś uznanie, że zasada nadziei nie uchroni nas przed putinowską Rosją".

Plany rozmieszczenia amerykańskich rakiet dalekiego zasięgu w Niemczech

Na marginesie niedawnego szczytu NATO w Waszyngtonie władze USA i Niemiec ogłosiły, że Stany Zjednoczone rozpoczną w 2026 roku rozmieszczanie na terytorium Niemiec rakiet dalekiego zasięgu, w tym pocisków hipersonicznych, SM-6 i Tomahawk. Kanclerz Olaf Scholz argumentuje, że broń służy jako środek odstraszający, a celem jest zapobieganie wojnie. Jednak część polityków partii Scholza, SPD, krytykuje ten plan.

Z Berlina Berenika Lemańczyk(PAP) 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj