Atak na największą rafinerię Rosji
W poniedziałek ukraińskie drony po raz pierwszy zaatakowały obwód omski. Ich celem była należąca do koncernu Gazprom Nieft rafineria w Omsku – największa w Rosji, zdolna do przerobu 21 mln ton ropy rocznie. Zakład znajduje się około 2,5 tys. km od granicy z Ukrainą.
Atak potwierdził gubernator obwodu omskiego Witalij Chocenko. Ukraińskie kanały monitorujące opublikowały nagrania pożaru oraz przelotu dronów nad miastem. Geolokalizacja wykonana przez analityków OSINT serwisu Agentstwo potwierdziła, że pożar wybuchł na terenie rafinerii. Z kolei analiza ukraińskiego projektu Dnipro Osint wskazuje na uszkodzenie instalacji pierwotnego przerobu ropy AVT-11.
Uderzenie ma jednak znacznie szersze znaczenie niż zniszczenie pojedynczego obiektu. Analiza rejestru rosyjskiego Ministerstwa Energetyki pokazuje, że w zasięgu ukraińskich dronów znajduje się już 33 z 45 największych rosyjskich rafinerii, odpowiadających za około 85 proc. rosyjskich mocy przerobowych.
Które rafinerie są zagrożone?
W zasięgu ukraińskich dronów znalazło się dziewięć z dziesięciu największych rosyjskich rafinerii:
- Omsk – 21 mln ton rocznie,
- Kirisze – 20,1 mln ton,
- Riazań – 17,1 mln ton,
- Łukoil „Niżegorodnieftieorgsintez” w Kstowie – 17 mln ton,
- Jarosław – 15,72 mln ton,
- Wołgograd – 14,5 mln ton,
- Perm – 13,1 mln ton,
- Moskwa – 10,5 mln ton,
- "Gazprom Nieftiechim Saławat" w Baszkortostanie – 10 mln ton.
Łączna zdolność przerobowa rafinerii znajdujących się w zasięgu ukraińskich dronów wynosi 257,2 mln ton rocznie. Dla porównania wszystkie 45 największych rosyjskich rafinerii może przerobić 297,05 mln ton ropy rocznie.
Poza zasięgiem bezzałogowców pozostaje 12 zakładów, m.in. w Strieżewoju i Niżniewartowsku (ok. 2,6 tys. km), Nowym Urengoju (2,8 tys. km), Koczeniewie (3 tys. km), Anżero-Sudżeńsku i Jaji (3,1 tys. km), Aczyńsku i Itatskim (3,3 tys. km), Angarskiej Kompanii Petrochemicznej (4,3 tys. km), rafinerii Diteko (4,4 tys. km), a także rafinerie w Komsomolsku nad Amurem (6,2 tys. km) i Chabarowsku (6,4 tys. km).
Coraz większy problem Kremla
Rosyjskie rafinerie od miesięcy są jednym z głównych celów ukraińskich uderzeń. Według zachodnich mediów kampania ta doprowadziła już do najpoważniejszego od lat kryzysu paliwowego w Rosji. W wielu regionach wprowadzono ograniczenia sprzedaży paliw, pojawiają się kolejki na stacjach, a Moskwa rozważa import benzyny z Białorusi, Kazachstanu, a nawet Indii. Uderzenie w Omsk pokazuje, że nawet zakłady położone głęboko na Syberii przestają być bezpiecznym zapleczem rosyjskiej gospodarki.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
