Na spotkaniu z ambasadorem strona rosyjska wyraziła "zdecydowany protest" z powodu wydalenia ze Słowacji w sierpniu trzech dyplomatów Rosji - głosi komunikat MSZ. "Ambasador został poinformowany, że strona rosyjska kierując się zasadą wzajemności podjęła decyzję o wydaleniu z Federacji Rosyjskiej trzech pracowników dyplomatycznych ambasady Słowacji w Moskwie" - podał resort.

Ministerstwo nazwało wydalenie rosyjskich dyplomatów "bezpodstawnym" działaniem i "krokiem nieprzyjaznym". Zaznaczyło, że władze Rosji oceniają ten krok jako "sprzeczny z tradycyjnym duchem konstruktywnego rozwoju relacji obu krajów".

10 sierpnia rzecznik MSZ Słowacji Juraj Tomaga potwierdził doniesienia mediów o wydaleniu przez Bratysławę 6 sierpnia trzech rosyjskich dyplomatów. Według strony słowackiej dyplomaci ci działali niezgodnie z konwencją wiedeńską o służbie dyplomatycznej.

Media słowackie oceniały wydalenie dyplomatów jako odwet za możliwe wykorzystanie słowackiej wizy w sprawie zabójstwa czeczeńskiego dowódcy polowego Zelimchana Changoszwilego w sierpniu 2019 roku w Berlinie.

Międzynarodowa grupa dziennikarzy śledczych Bellingcat twierdzi, że wizę słowacką otrzymał wspólnik zabójcy. Używając tej wizy turystycznej, wystawionej na nazwisko Roman Dawydow, mężczyzna ten wjechał na terytorium UE około dwa tygodnie przed zabójstwem Changoszwilego.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)