Zdaniem Chodorkowskiego, Rosja powinna być państwem federalnym z parlamentem jako najwyższym instrumentem władzy.

"W Rosji nie powinno być prezydenta, powinien być parlament, a kraj powinien być federalny, z regionami reprezentującymi ośrodki federalne. Tylko wtedy, gdy Rosja zostanie przekształcona w regiony, imperialny zamiar straci swoją moc" - oznajmił Chodorkowski podczas konferencji prasowej po zakończeniu Wileńskiego Forum Rosji.

Reklama

Opozycjonista wyraził przekonanie, że wkrótce Putin straci władzę w Rosji. "Jestem pewien, że nie potrwa to długo, bo (reżim) popełnił dramatyczny błąd, atakując Ukrainę" – powiedział Chodorkowski i podkreślił, że po upadku obecnej władzy na Kremlu „setki tysięcy Rosjan powróci do swojej ojczyzny, by ją odmienić”.

„Agresja Rosji na niepodległą Ukrainę pokazuje, że dopóki u władzy jest kremlowski reżim, nikt w Europie i na świecie nie może czuć się bezpieczny” – oznajmił szef litewskiej dyplomacji Gabrielius Landsbergis podczas wspólnej konferencji prasowej.

Minister podkreślił, że sam naród rosyjski nie może obalić władzy gdyż „jest masowo represjonowany i wysyłany przez reżim na śmierć w wymyślonej przez siebie wojnie”. „Dlatego tak ważna jest pomoc Ukrainie, a jednocześnie pomoc Rosjanom w Rosji i poza nią, którzy wierzą w demokratyczną Rosję, pomagają ofiarom i codziennie walczą z kłamstwami reżimu" – wskazał Landsbergis.

Zamknięte Wileńskie Forum Rosji odbywa się od 2013 r., a jego organizatorami są litewski MSZ oraz Centrum Studiów Wschodnioeuropejskich. Uczestniczą w nim przedstawiciele rosyjskiego społeczeństwa obywatelskiego, obrońcy praw człowieka, eksperci z międzynarodowych ośrodków analitycznych, dziennikarze, naukowcy i politycy.

W tym roku dyskusje koncentrowały się na agresji Rosji wobec Ukrainy, perspektywach demokratycznej Rosji, szybko pogarszającej się sytuacji praw człowieka w Rosji oraz totalnym prześladowaniu własnych obywateli przez reżim. Jak poinformował w komunikacie MSZ Litwy, w ciągu trzech miesięcy od rozpoczęcia wojny z Ukrainą Rosję opuściło około 4 milionów osób.

Z Wilna Aleksandra Akińczo (PAP)