Putin: Rosja nie chce wchłonąć Białorusi. Departament Stanu USA: To szczyt ironii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 grudnia 2022, 22:44
Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka
<p>Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka</p>/PAP/EPA
Słowa Władimira Putina, który oznajmił w poniedziałek w Mińsku, odnosząc się do Białorusi, że Rosja nie chce wchłonąć żadnego kraju, to "szczyt ironii", zważywszy, że właśnie usiłuje wchłonąć Ukrainę - ocenił rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price.

Putin, po raz pierwszy od ponad trzech lat, złożył w poniedziałek wizytę na Białorusi, gdzie spotkał się z jej przywódcą Alaksandrem Łukaszenką.

Jak relacjonuje Reuters, białoruska opozycja obawia się, że Rosja wchłonie Białoruś, do czego odnieśli się obaj dyktatorzy, zarówno Putin jak i Łukaszenka. Putin powiedział, że "Rosja nie jest zainteresowana wchłanianiem" jakiegokolwiek kraju, a współpraca z Mińskiem "to nie jest wchłonięcie", tylko zsynchronizowanie polityki obu państw.

Łukaszenka nazwał Putina "starszym bratem" i dodał: "Rosja może sobie poradzić bez nas, ale my nie możemy sobie poradzić bez Rosji".

Price zapowiedział, że USA będą uważnie obserwować, czy Białoruś zdecyduje się dostarczyć dodatkowej pomocy militarnej Rosji i "adekwatnie odpowie" na taką decyzję.

Według ocen strony ukraińskiej celem wizyty Putina było nakłonienie Mińska do włączenia się do wojny Rosji przeciwko Ukrainie.

Chociaż siły białoruskie nie wsparły armii Rosji w inwazji na Ukrainę, Łukaszenka udostępnił terytorium państwa na potrzeby Kremla. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj