Ataki na terenie zachodniej Rosji budzą niepokój społeczny. To zwiększa presję na dowództwo Sił Powietrznych

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 sierpnia 2023, 11:43
Moskwa
Eksplozja drona w Moskwie/X.com
Dowództwo rosyjskich Sił Powietrzno-Kosmicznych (WKS) najprawdopodobniej jest pod silną presją, by poprawić obronę powietrzną nad zachodnią Rosją, bo w ostatnich miesiącach zwiększył się zakres zagrożeń penetrujących jej terytorium - przekazało w niedzielę brytyjskie ministerstwo obrony.

Jak wskazano w codziennej aktualizacji wywiadowczej, uderzenia w głąb Rosji mają strategiczne znaczenie, ponieważ prezydent Władimir Putin prawie na pewno dokonał inwazji na Ukrainę, zakładając, że będzie to miało niewielki bezpośredni wpływ na Rosjan.

Tymczasem bezzałogowe statki powietrzne regularnie atakują Moskwę. Ponadto pojawia się coraz więcej doniesień o pociskach SA-5 (określanych w kodzie NATO jako Gammon) uderzających w Rosję. Ta 7,5-tonowa, 11-metrowa broń z czasów Związku Sowieckiego została wycofana z ukraińskiej obrony powietrznej. Jednak obecnie jest najwyraźniej wykorzystywana jako rakieta balistyczna do ataków naziemnych.

Oceniono, że presja prawdopodobnie spada w szczególności na szefa sztabu WKS, generała pułkownika Wiktora Afzałowa; gdyż głównodowodzący WKS generał Siergiej Surowikin pozostaje nieobecny, podejrzewa się, że został zatrzymany w związku z buntem Grupy Wagnera w czerwcu 2023 roku. 

bjn/ sp/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj