Ukraina wielokrotnie przekraczała "czerwone linie", które miały uruchomić plan jądrowy Putina

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 marca 2024, 09:35
wojna nuklearna, wybuch, bomba
Ukraina wielokrotnie przekraczała "czerwone linie", które miały uruchomić plan jądrowy Putina/ShutterStock
Amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) zwraca uwagę na doniesienia telewizji CNN, iż Rosja rozważała użycie broni jądrowej w Ukrainie w 2022 roku, a USA zaczęły się przygotowywać na taką ewentualność. ISW nadal uważa użycie takiej broni w Ukrainie za "wysoce nieprawdopodobne".

Amerykański think tank w najnowszym raporcie, dotyczącym wydarzeń w wojnie w Ukrainie, omawia doniesienia telewizji CNN z niedzieli. Stacja podała, że dwóch wyższych rangą przedstawicieli administracji prezydenta Joe Bidena oświadczyło, iż w 2022 roku USA zaczęły "drobiazgowo przygotowywać się" na taki potencjalny krok Rosji.

Operacja informacyjna wobec Zachodu

Nastąpiło to po tym, jak Waszyngton otrzymał dane wywiadowcze sugerujące, że oficjele rosyjscy na różnych szczeblach omawiają możliwość użycia taktycznej broni jądrowej. Według tych doniesień USA skontaktowały się ze swymi sojusznikami, jak również z przedstawicielami Kremla, a także poprosiły Chiny i Indie o wpłynięcie na Rosję. Jeden z przedstawicieli administracji przyznał, że publiczne oświadczenia przywódców Chin i Indii były "pomocnym i przekonywującym czynnikiem".

Przedstawiciele USA, na których powołała się CNN, uważali, że ówczesne wypowiedzi ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu - który utrzymywał, że Ukraina użyje "brudnej bomby" jądrowej - mogły być używane przez Rosję jako próba "przykrywki" dla rozważanego przez Moskwę ataku.

Eksperci ISW, omawiając doniesienia telewizji CNN, przypominają, że w 2022 roku Rosja "przeprowadziła intensywną operację informacyjną wobec Zachodu dotyczącą potencjalnego użycia przez Rosję broni nuklearnej w Ukrainie". Celem tej operacji - według ISW - było "powstrzymanie pomocy zachodniej dla Ukrainy".

Czy to w ogóle jest prawdopodobne?

Amerykański think tank przyznaje, że "Szojgu i inni przedstawiciele Kremla publicznie wygłaszali twierdzenia o ukraińskiej 'brudnej bombie'". Również to - zdaniem ośrodka - miało na celu zahamowanie pomocy zachodniej dla Kijowa.

Analitycy argumentują, że granice, które Rosja wyznaczała jako "czerwone linie" (granice, których nie wolno przekroczyć) - stanowiące okoliczności użycia przez nią broni jądrowej, w istocie zostały przez Ukrainę przekroczone kilkakrotnie podczas wojny. Zdaniem ISW jest to wskazówką, iż wiele z tych "czerwonych linii" jest faktycznie "operacją informacyjną, której celem jest udaremnienie działań ze strony Ukrainy i Zachodu".

Przekroczeniem owych "czerwonych linii" - według ISW - była zarówno kontrofensywa ukraińska i wyzwolenie części terenów okupowanych przez Rosję na wschodzie i południu kraju, jak i wejście Szwecji i Finlandii do NATO. "ISW nadal ocenia, że użycie przez Rosję broni jądrowej w Ukrainie pozostaje wysoce nieprawdopodobne" - konkluduje ośrodek. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj