Kadyrowskie barbarzyństwo w Czeczenii. Rzucili ciało nastolatka na plac i kazali ludziom patrzeć

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 kwietnia 2025, 09:56
[aktualizacja 30 kwietnia 2025, 12:26]
asasd
Kadyrowskie barbarzyństwo w Czeczenii. Rzucili ciało nastolatka na plac i kazali ludziom patrzeć/Telegram
W środę 9 kwietnia w czeczeńskim miasteczku Aczchoj-Martan wyrzucono na główny plac ciało 17-latka, który został zabity, gdy zaatakował nożem policjantów. Lokalne władze spędziły tam mieszkańców i kazały im patrzeć na zwłoki. Później, jak wskazują nagrania, porzucono je na ulicy i jeździły wokół nich samochody.

Miejscowość Aczchoj-Martan znajduje się około km na zachód od stolicy Czeczenii Groznego. W poniedziałek wieczorem na miejscowych funkcjonariuszy drogówki napadł z nożem 17-letni Esterhan Chumaszew. Zanim został zastrzelony, zdołał zranić dwóch policjantów. Jeden z nich później zmarł w szpitalu.

Zwłoki na placu. Barbarzyński spektakl w Czeczenii

W środę na głównym placu miasteczka miał miejsce przerażający spektakl, kojarzący się bardziej ze średniowieczem niż XXI w. Lokalne władze wyrzuciły na bruk ciało zabitego, a następnie spędziły tam mieszkańców, by napatrzyli się na zwłoki. Scenę tę widać na pierwszym z poniższych nagrań, które opublikowano w sieci. Słychać, że jedna z kobiet głośno płacze.

Na kolejnym filmiku widzimy, że po wiecu zwłoki przeniesiono na inną ulicę. Jeździły wokół nich samochody – jak gdyby nigdy nic.

Ramzan Kadyrow chce wygnać rodzinę zamachowca z Czeczenii 

Władze Czeczenii głoszą, że w organizację zamachu była zaangażowania antykadyrowska organizacja Niyso, a Chumaszew działał na polecenie ukraińskich służb specjalnych.

Bezpośrednio po ataku czeczeński dyktator Ramzan Kadyrow domagał się, by rodzina zabitego została wygnana z republiki. – Nasze MSW, Rosgwardia i FSB muszą wypędzić z republiki ojca i braci człowieka, który stoi za zamachem. Trzeba skonfiskować ich własność – grzmiał na spotkaniu podległymi mu szefami służb specjalnych.          

Jego ludzie szybko zareagowali. Według organizacji Niyso jeszcze we wtorek wieczorem kadyrowska bezpieka porwała członków rodziny Chumaszewa, łącznie z "nieletnimi i kuzynami". 

Brutalną linię Kadyrowa, przynajmniej w reżimowych mediach, popiera rodzina zabitego funkcjonariusza drogówki. Jej przedstawiciele mówili, że nie chcą dłużej mieszkać w regionie z rodziną zamachowca.     

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj