Zajęcie przez Rosjan w poniedziałek rano Kreminnej w obwodzie ługańskim wielu obserwatorów uznało za początek zapowiadanej od dwóch tygodni wielkiej ofensywy w Zagłębiu Donieckim. Może ona rozstrzygnąć losy wojny rosyjsko-ukraińskiej. – Rosyjskie wojska zaczęły bitwę o Donbas, do której tak długo się szykowały – ogłosił w poniedziałek późnym wieczorem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Według danych ONZ od rozpoczęcia inwazji 24 lutego zginęło już co najmniej 2 tys. cywilów.
– Znacząca część rosyjskich wojsk jest skoncentrowana na Donbasie w celach ofensywnych. Ilu by tam nie stało żołnierzy, będziemy się bronić, będziemy walczyć, nie oddamy niczego ukraińskiego. Jestem wdzięczny naszym wojskowym, wszystkim naszym bohaterskim miastom na Donbasie, Mariupolowi, a także miastom Charkowszczyzny, które się trzymają, które bronią losu całej Ukrainy, powstrzymując siły napastników. Rubiżne, Popasna, Zołote, Lisiczańsk, Siewierodonieck, Kramatorsk i wszystkie, które przez te lata i na zawsze pozostają z Ukrainą – dodawał Zełenski. Zdaniem Pentagonu Rosjanie zgromadzili wokół Donbasu 76 batalionowych grup taktycznych, ponad trzy czwarte sił użytych w czasie inwazji.
CAŁY TEKST W ŚRODOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.
