Jak duże jest ryzyko wkroczenia armii białoruskiej na terytorium Ukrainy?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 lipca 2022, 16:51
Białoruś
<p>Białoruś</p>/shutterstock
Ryzyko wkroczenia armii białoruskiej na terytorium Ukrainy utrzymuje się, jednak obecnie bezpośredni atak jest mało prawdopodobny – ocenił w piątek przedstawiciel ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) Wadym Skibicki. Dodał, że siedem batalionów białoruskiego wojska przy granicy zmusza Ukrainę do utrzymywania części sił na tym kierunku.

„Dzisiaj nie ma bezpośredniego zagrożenia ze strony Białorusi, dlatego że nie ma tam (na granicy z Ukrainą) zgrupowania, nie stworzono systemu dowodzenia. Takie działania bezpośrednio wskazywałyby na przygotowanie do działań bojowych” – powiedział Skibicki w wywiadzie dla Telewizji Wojskowej Ukrainy. (https://tinyurl.com/ytanb2uy)

„Obecność przy granicy siedmiu batalionów białoruskich (jak podaje Mińsk, w celu wzmocnienia ochrony granicy – PAP) zmusza dowództwo ukraińskie do angażowania dodatkowych sił i zwiększenia działań rozpoznawczych” – dodał Skibicki. Jego zdaniem takie kroki strony białoruskiej odciągają ukraińskie zasoby od frontu na wschodzie kraju i mają „podtrzymywać napięcie”.

Skibicki powiedział również, że wywiad ukraiński ma informacje o obecności na terytorium Białorusi rosyjskich grup dywersyjno-zwiadowczych, które „w razie konieczności mogą być wprowadzone na Ukrainę”.

Mówiąc o zaangażowaniu Białorusi w wojnę, przedstawiciel HUR wskazał, że kraj ten w pierwszych dniach inwazji na pełną skalę udostępnił Rosji swoje terytorium dla zgrupowania rosyjskich wojsk i ich ataku na kierunku kijowskim. Białoruś udzieliła Rosji wsparcia logistycznego, a także udostępniła terytorium do ataków rakietowych, m.in. przy wykorzystaniu systemów Iskander oraz z powietrza.

Od 25 czerwca ataki te, jak powiedział Skibicki, zostały wznowione. Rosjanie użyli m.in. bombowców dalekiego zasięgu Tu-22M3 i rakiet Ch-22. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj