Kułeba: Rosjanie chcą krwi, a nie negocjacji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 lipca 2022, 17:34
szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba
<p>Szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba</p>/Shutterstock
Rosjanie chcą krwi, a nie negocjacji - oświadczył w środę szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba, komentując wypowiedź swojego rosyjskiego odpowiednika Siergieja Ławrowa na temat rozszerzenia "geograficznych zadań" rosyjskiej armii na Ukrainie.

"Przyznanie się ministra spraw zagranicznych Rosji do marzeń o tym, by zająć więcej ukraińskiej ziemi świadczy, że Rosja odrzuca dyplomację i jest skoncentrowana na wojnie i terrorze" - podkreślił Kułeba.

"Rosjanie chcą krwi, a nie negocjacji. Wzywam wszystkich partnerów do wzmocnienia sankcji przeciwko Rosji i przyspieszenia dostaw broni na Ukrainę" - dodał. (https://tinyurl.com/2tcn7dja)

Wcześniej w środę Ławrow powiedział, że "geograficzne zadania" rosyjskiej "specjalnej operacji wojskowej" - jak w Rosji określa się wojnę przeciwko Ukrainie - już nie ograniczają się do Donbasu, lecz dotyczą też innych terytoriów.

"To nie tylko DRL i ŁRL (tzw. Doniecka Republika Ludowa i Ługańska Republika Ludowa), to też obwód chersoński, zaporoski i szereg innych terytoriów (...)" - stwierdził Ławrow, cytowany przez RIA Nowosti.

Dodał też, że "geograficzne zadania operacji specjalnej" będą przesuwać się dalej wraz z tym, jak Zachód będzie dostarczać Ukrainie broń dalekiego zasięgu, np. wyrzutnie artylerii rakietowej HIMARS. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: RosjaUkraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj