ISW: Rosyjski atak na Zaporoską Elektrownię Atomową jest mało prawdopodobny, ale nie niemożliwy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 lipca 2023, 11:02
Zaporoska Elektrownia Atomowa w Enerhodarze
Zaporoska Elektrownia Atomowa/shutterstock
Jest mało prawdopodobne, by siły rosyjskie przeprowadziły atak terrorystyczny w okupowanej Zaporoskiej Elektrowni Atomowej ale po wysadzeniu zapory na Dnieprze w Nowej Kachowce nie można tego wykluczyć – pisze w najnowszym raporcie amerykański Instytut Badań nad Wojną (ISW).

Analitycy ISW ocenili wcześniej, że siły rosyjskie nie byłyby w stanie kontrolować konsekwencji "celowego wypadku" w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej i że taki wypadek mógłby pogorszyć zdolność Rosji do umocnienia okupacji południowej Ukrainy, ponieważ część regionu byłaby niezdatna do zamieszkania i nienadająca się do zarządzania.

Taktyka spalonej ziemi

"Jednakże zniszczenie przez Rosję zapory na Dnieprze w Nowej Kachowce miało również negatywny wpływ na siły rosyjskie i stąd nie można wykluczyć ewentualnych rosyjskich planów sabotażu w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej" – zauważa ISW.

Możliwe scenariusze awarii

Analitycy przedstawili trzy scenariusze dotyczące możliwego "celowego incydentu radiologicznego" w elektrowni. W pierwszym z nich Rosjanie mogliby zrzucić napromieniowaną wodę z zaporoskiej elektrowni do Zbiornika Kachowskiego, by uniemożliwić Ukraińcom przejście przez już w dużej mierze osuszony akwen.

W drugim scenariuszu siły rosyjskie mogłyby stworzyć radioaktywną chmurę, która pokryje duży obszar południowej Ukrainy, jednak według ISW reaktory są zaprojektowane w taki sposób, że byłoby to trudne do wykonania.

Ostatecznie okupanci mogliby spowodować wypadek o małym zasięgu, by uniemożliwić ofensywę armii ukraińskiej w pobliżu samej elektrowni.

Skórka za wyprawkę

"W przypadku każdej z tych możliwości korzyści militarne dla sił rosyjskich nie przewyższają możliwych (negatywnych) konsekwencji" – podkreślił think tank.

Federacja Rosyjska nadal stosuje politykę oskarżania Ukrainy o swoje własne zamiary - zaznaczył ośrodek. ISW opisał słowa rzeczniczki rosyjskiego MSZ Marii Zacharowej o rzekomych przygotowaniach Ukrainy do ataku na Zaporoską Elektrownię Atomową jako "absurdalne i typowe dla polityki informacyjnej Kremla”.

W konkluzji analitycy zauważają, że groźba wypadku w elektrowni może zostać wykorzystane przez Rosję do zastraszenia Ukrainy w celu powstrzymania kontrofensywy na południu, a także do wywarcia presji na Zachód przed szczytem NATO w Wilnie.

Zaporoska Elektrownia Atomowa, największa w Europie, znajduje się w pobliżu miasta Enerhodar na południu Ukrainy. Od marca 2022 roku jest okupowana przez wojska rosyjskie. Władze ukraińskie informowały w ostatnich dniach o zmniejszaniu się obecności Rosjan w elektrowni i obawach o przygotowywanie przez nich ataku terrorystycznego.

baj/ adj/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj