Ukraińcy osiedlają się w Polsce i UE na dobre. Coraz mniej planuje wracać!

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 marca 2025, 13:11
ukraina walizka uchodźcy z ukrainy
Shutterstock
Jeszcze kilka lat temu większość ukraińskich uchodźców wierzyła, że po wojnie wróci do ojczyzny. Dziś ten scenariusz staje się coraz mniej realny – pisze w tym tygodniu „The Economist”. Zmieniają się nie tylko nastroje, ale i cele – teraz ich priorytetem jest zdobycie obywatelstwa, pracy i nowego życia w Europie.

Znikają złudzenia – powrotów będzie mniej

Tylko 43% Ukraińców planuje wrócić do kraju, wynika z najnowszych danych Centrum Strategii Ekonomicznej, cytowanych przez „The Economist”. To ogromna zmiana – jeszcze w 2022 roku chętnych na powrót było aż 74%. Powody? Brak perspektyw, niepewność co do zakończenia wojny i obawy, że Rosja zaatakuje ponownie.

Największą zmianę widać wśród kobiet, które stanowią większość uchodźców. Początkowo zakładano, że wrócą, gdy tylko sytuacja się ustabilizuje. Teraz eksperci przewidują, że zniesienie stanu wojennego może jedynie wywołać nową falę emigracji – zwłaszcza wśród mężczyzn, którzy do tej pory nie mogli opuszczać Ukrainy. Tym bardziej że panuje przekonanie, że nawet jeśli wojna się skończy, to zaraz zacznie się nowa. Przekonanie to podsycają Ukraińscy politycy, mówiący jedynie o zamrożeniu konfliktu, a nie jego trwałym zakończeniu.

Polska – nowy dom dla setek tysięcy uchodźców

Jak pisze "The Economist" w krakowskim centrum pomocy dla uchodźców zamiast pytań o mieszkanie i pracę, Ukraińcy pytają dziś o obywatelstwo i stały pobyt. Kursy języka polskiego przeżywają oblężenie – na jedno miejsce przypada nawet 16 chętnych. Ponad 67% uchodźców w Polsce pracuje lub aktywnie szuka zatrudnienia, a rząd planuje zamienić tymczasową ochronę na trzyletnie pozwolenia na pobyt. Eksperci nie wykluczają, że może o to wystąpić nawet większość z ponad miliona uchodźców.

Ukraińcy napędzają gospodarki Zachodu

Jak wynika z dostępnych badań opublikowanych w tym roku przez Bank Gospodarstwa Krajowego, migracja z Ukrainy mogła przyczyniać się w ostatnich latach do wzrostu polskiego PKB o od 0,5% do nawet 2,4% rocznie. Przy tak niskim bezrobociu (2,6%) i starzejącym się społeczeństwie, imigranci są ratunkiem dla rynku pracy. Polska może tylko zyskać – choć nastroje społeczne powoli się zmieniają, a rząd zaczyna ograniczać niektóre świadczenia dla niepracujących uchodźców. Raport BGK podkreśla, że przyszłość polskiej gospodarki będzie zależeć od długoterminowej integracji migrantów.

W innych krajach sytuacja nie zawsze jest taka. W Niemczech tylko mniej niż połowa uchodźców z Ukrainy pracuje, a wielu wciąż otrzymuje wysokie świadczenia socjalne. Problemem są bariery językowe, brak uznania kwalifikacji oraz trudności w znalezieniu pracy zgodnej z wykształceniem. Ponad 70% ukraińskich uchodźców w Niemczech ma dyplom uczelni wyższej, ale pracuje poniżej kwalifikacji lub wcale.

Sławomir Biliński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj