Obliczenia dokonano po wypowiedzi premiera Bojko Borisowa o tym, że kraj dostanie 29 mld euro, o jeden miliard więcej niż przewidywano. Borisow jednak nie podał wielkości ani kredytów, ani grantów.

Dla większości państw unijnych ten stosunek wynosi 50 na 50, lecz nie dla Bułgarii - zwrócił uwagę portal Frognews. Były wiceminister finansów Lubomir Dacow określił wyniki szczytu unijnego mianem "fiaska" .

Jednocześnie ministerstwo finansów opublikowało informację praktycznie potwierdzającą te dane.

W okresie 2021-2027 Bułgaria spodziewa się otrzymać 29 mld euro, czyli dwukrotnie więcej w porównaniu z okresem 2014-2020 - podano w komunikacie resortu.

Reklama

Według prognoz ministerstwa Bułgaria otrzyma z funduszu odbudowy Next Generation EU 12,3 mld euro, w tym większość z tych środków, czyli 7,7 mld to granty. Największa część tych środków spodziewana jest w związku z Instrumentem na rzecz Odbudowy i Odporności (6,23 mld euro). Dodatkowe 1,2 mld Bułgaria dostanie z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, z polityki spójności spodziewanych jest 656 mln euro, a z polityki rozwoju wiejskich obszarów – 188 mln euro - informuje resort finansów.

Kredyty, które Bułgaria może zaciągnąć w ramach Instrumentu Odbudowy i Odporności, mają wynieść według prognoz 4,55 mld euro. W okresie 2021-2027 po dokonaniu podziału pakietów dla poszczególnych państw Bułgaria spodziewa się łącznie otrzymać 16,7 mld euro.

Resort finansów podkreśla, że kraj potrafił podczas negocjacji w Brukseli obronić swoje kluczowe interesy.