B. premier uczestniczył w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku w debacie z b. szefem MSZ, europarlamentarzystą Radosławem Sikorskim o miejscu Polski w Europie.

Tusk przekonywał, że Unia Europejska z jej instytucjami i Rada Europejska to "miejsce, które jest stworzone i które działa po to, żeby różnica potencjałów różnych państw mniej wpływała na politykę".

Reklama

"My, jako Polacy umieszczeni przez Pana Boga między Rosją a Niemcami, z naszą historią, naszymi tragediami powinniśmy właściwie najlepiej rozumieć, jakim skarbem jest dobrowolne uczestnictwo takich państw jak Niemcy w Unii Europejskiej, które odejmuje im tego potencjału politycznego za ich zgodą" - mówił lider PO.

Tłumaczył, że UE jest tak skonstruowana, żeby "właśnie zrównoważyć znaczenie państw i narodów trochę niezależnie od ich faktycznego potencjału gospodarczego czy ludnościowego".

"Jeśli rodzą się uzasadnione czasami obawy, że szczególnie po wyjściu (z UE) Wielkiej Brytanii, że Niemcy są trochę za duże jak na Unię Europejską, że pozostali partnerzy są trochę za mali i za słabi, żeby ten balans był autentyczny, to nie ma się co oszukiwać, bo nie oszukamy arytmetyki, geografii, gospodarki. Tak, są najwięksi. Ale właśnie Unia jest po to i po ją wymyślono, żeby z tego tytułu, że są więksi od innych, nie mogli robić szkody, jak robili to kiedyś w przeszłości" - dodał polityk.

"Gdybym ja miał takiego hopla antyniemieckiego jak (Jarosław) Kaczyński czy (Zbigniew) Ziobro, to ja na ich miejscu robiłbym wszystko, żeby Unia Europejska była jak najbardziej zjednoczona, jak najintensywniej pracująca, bo to jest metoda na pokojowe, przyjazne ograniczanie roli takich państw jak Niemcy" - stwierdził b. premier.

Jego zdaniem, to jest "właściwie abecadło europejskie".

"Koledzy i koleżanki z PiS-u powinni zajrzeć do własnego manifestu z 2007 r., kiedy oni jeszcze to rozumieli, w którym jest powiedziane, że wzmocnienie instytucji europejskich jest dobre dla małych i średnich państw członkowskich, bo pomaga okiełznywać zapędy tych największych" - powiedział Sikorski.

B. szef MSZ podkreślił, ż Polska jest jednym z pięciu największych krajów Unii Europejskiej.

"Powinniśmy być w grupie trzymającej władzę. W grupie, która nadaje ton i która proponuje różne rozwiązania dla Unii Europejskiej, a nie być jakimś zastrachanym w kącie krajem, bojącym się o swoją pozycję" - ocenił Sikorski.