Szef dyplomacji UE: Nie ma bezpieczeństwa w Europie bez bezpieczeństwa Ukrainy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 stycznia 2022, 17:49
Josep Borrell
<p>Josep Borrell</p>/ShutterStock
Nie ma bezpieczeństwa w Europie bez bezpieczeństwa Ukrainy - oświadczył szef unijnej dyplomacji Josep Borrell, który w środę udał się na linię rozgraniczenia w ogarniętym konfliktem Donbasie.

"Nie ma bezpieczeństwa w Europie bez bezpieczeństwa Ukrainy. Oczywiste jest, że wszelkie dyskusje o europejskim bezpieczeństwie powinny obejmować UE i Ukrainę. Wszelkie dyskusje o Ukrainie powinny obejmować Ukrainę przede wszystkim" - powiedział Borrell, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

Podczas briefingu w obwodzie ługańskim przedstawiciel UE oznajmił, że konflikt na granicach Ukrainy jest na progu pogłębienia się. Rośnie napięcie wobec europejskiego bezpieczeństwa w ogóle - dodał.

"Rosja gromadzi wojska i uzbrojenie w bardzo nietypowy sposób wokół granicy Ukrainy. I ten proces zadział się bardzo szybko" - zaznaczył.

Borrell przekazał, że jego wizyta na Ukrainie jest potwierdzeniem pełnego poparcia UE dla niezależności, suwerenności i integralności terytorialnej tego kraju. To także potwierdzenie, że Bruksela jest gotowa, by współpracować z Kijowem na rzecz deeskalacji konfliktu - relacjonuje Ukrinform. Zaznaczył, że UE chce obniżenia napięć i poszukiwania rozwiązania poprzez negocjacje, a równolegle prezentuje twarde stanowisko i ma zdecydowane zobowiązania dotyczące tego, że jakakolwiek agresja militarna wobec Ukrainy będzie mieć dla Rosji poważne skutki i wysoką cenę - dodał Borrell, który ma przebywać na Ukrainie do czwartku.

Szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba, który udał się do Donbasu wraz z Borrellem, oznajmił, że Rosja nie ma prawa dzielić Europy na strefy wpływów, określać, w jaki sposób i w którym kierunku ma rozszerzać się UE, ani decydować o charakterze stosunków między Kijowem i Brukselą.

Wskazał, że zadaniem Ukrainy i UE jest sprzyjanie za pomocą środków dyplomatycznych temu, aby Rosja zmniejszyła napięcie i zrezygnowała z agresywnych zamiarów. Zaznaczył, że jednym z narzędzi odstraszania Rosji są przygotowywane "bolesne sankcje".

Kułeba zauważył, że Borrell to pierwszy od 2014 r. Wysoki Przedstawiciel Unii Europejskiej ds. Zagranicznych, który odwiedził Donbas.

Konflikt zbrojny w Donbasie wybuchł po zwycięstwie prozachodniej rewolucji w Kijowie, która doprowadziła do obalenia na początku 2014 r. ówczesnego prorosyjskiego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza. Wiosną tamtego roku wspierani przez Rosję rebelianci proklamowali w Donbasie dwie samozwańcze republiki ludowe.

Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka szacuje, że w związku z konfliktem w Donbasie zginęło dotąd 13,2-13,4 tys. osób. Według władz w Kijowie w wyniku konfliktu zginęło ok. 14 tys. ludzi.

Z Kijowa Natalia Dziurdzińska (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj