Eurointelligence przed wizytą Scholza w Moskwie: Niemcy są najsłabszym ogniwem Zachodu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 lutego 2022, 14:11
Niemcy, to pięta achillesowa Zachodu - ocenił w poniedziałek brukselski think-tank Eurointelligence w prognozie nt. nadchodzącej wizyty kanclerza Niemiec Olafa Scholza w Rosji. Zdaniem analityków, szef rządu RFN może zawrzeć z Władimirem Putinem szereg "bilateralnych zgniłych kompromisów", które jeszcze bardziej podkopią jedność sojuszu transatlantyckiego.

"Niemcy są najsłabszym ogniwem Zachodu, ponieważ niemiecka opinia publiczna ma ambiwalentny stosunek do roli NATO, a zwłaszcza do USA. W czasie prezydentury Donalda Trumpa sondaże wskazywały, że Niemcom bliżej jest do Władimira Putina niż do Stanów Zjednoczonych. Joe Biden, co prawda, trochę nadrobił w badaniach, ale wrogość Niemców wobec NATO pozostała bez zmian. Od czasów Ostpolitik Willy'ego Brandta rządy niemieckie, a zwłaszcza rządy kierowane przez SPD, pozycjonowały się jako pośrednik między Zachodem a Rosją" - przypomina Eurointelligence.

Wśród deklarowanych celów wizyty Scholza jest m.in. zbadanie, czy "Moskwa jest gotowa na merytoryczny dialog na forum Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE)".

"Sądzimy, że Scholz - ku wielkiemu rozbawieniu Putina - będzie podkreślał jednomyślność Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i UE. Zwróciliśmy przy tym uwagę na wypowiedź ambasadora Rosji w Szwecji, który stwierdził, że Putin nie boi się sankcji, bo jest na nie przygotowany. Uważamy, że jest to częściowo prawda. Wszystko zależy od rodzaju sankcji. Jeśli na tapecie nie będzie Nord Stream 2 i Swift, a wydaje się, że nie będzie, to nie ma nic, co mogłoby odstraszyć Putina" - ocenia brukselska wywiadownia.

Choć zarówno Berlin, jak i Paryż odrzucają pomysł neutralnego statusu Ukrainy, to - zdaniem Eurointelligence - zarówno Macron, jak i Scholz dadzą Putinowi prywatne gwarancje, że NATO nie będzie dalej rozszerzać się na wschód, a więc neutralność jest de facto zagwarantowana.

"Scholz zajmie się także szeregiem trudnych kwestii dwustronnych: zamknięciem przez Rosję rosyjsko-niemieckich think-tanków oraz niedawnym zamknięciem moskiewskiego biura Deutsche Welle. Jesteśmy wolni od uprzedzeń, ale istnieje bardzo wiele możliwości zawierania zgniłych bilateralnych kompromisów (między Niemcami a Rosją), które ostatecznie podważą jedność Zachodu. W powietrzu naprawdę czuć smrodek Monachium. Ale ten fetor towarzyszy stosunkom niemiecko-rosyjskim od czasów Schroedera" - skonkludowali eksperci.

Na konferencji monachijskiej w 1938 roku Wielka Brytania i Francja wyraziły zgodę na rozbiór Czechosłowacji i przyłączenie części jej terytorium do III Rzeszy. Londyn i Paryż liczyły, że powstrzymają w ten sposób dalszą ekspansję terytorialną Niemiec.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj