Forsal logo

Trump nie przebierał w słowach. „Ci, którzy nie głosują, idą do piekła”

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
33 minut temu
Trump nie przebierał w słowach. „Ci, którzy nie głosują, idą do piekła”
Trump nie przebierał w słowach. „Ci, którzy nie głosują, idą do piekła”/PAP/EPA
„Ci, którzy nie głosują w wyborach, idą do piekła” — ostrzegał Donald Trump swoich zwolenników. Podczas finału konwencji Partii Republikańskiej prezydent USA mobilizował wyborców przed listopadowymi wyborami połówkowymi i apelował, by „pokonali komunizm”.

"Bo wiecie co się dzieje z tymi, którzy nie głosują? Idą do piekła"

Podczas wystąpienia kończącego dwudniową konwencję w Dallas Trump zachęcał sympatyków partii do złożenia przysięgi, że oddadzą głos w wyborach, które zdecydują o tym, która z partii będzie kontrolować Kongres.

- Przyrzekam najlepszemu prezydentowi w historii, który kocha nas do utraty tchu, że (...) pójdę i wezmę znajomych, rodzinę i pójdziemy głosować 3 listopada - mówił Trump. - Bo wiecie co się dzieje z tymi, którzy nie głosują? Idą do piekła - dodawał. Zapowiadał, że Republikanie „pokonają komunistów, radykalnych lewicowych szaleńców, ekstremistów, fanatyków, i przestępców, którzy chcą zniszczyć kraj”.

5 tys. dol. dla każdego dorosłego Amerykanina

W przemówieniu zakończonym występem śpiewaka operowego Christophera Macchio, Trump powtórzył wiele elementów ze swojego wystąpienia z dnia poprzedniego, w tym obietnicę wysłania wszystkim dorosłym Amerykanom 5 tys. dol. w razie wyborczego zwycięstwa jego partii. Prezydent już wielokrotnie wcześniej zgłaszał podobne pomysły bezpośrednich wpłat dla wyborców, ale nigdy ich nie zrealizował, bo wymagają one zgody bardzo sceptycznego Kongresu.

Przed Trumpem występowali w środę m.in. minister zdrowia Robert F. Kennedy jr., syn prezydenta Donald jr. i wiceprezydent J.D. Vance. Vance w swoim wystąpieniu wspominał pamięć zabitego przed rokiem aktywisty i przyjaciela Charliego Kirka, przyznając, że sprzeciwiał się wojnom. Wzywał jednak tych wyborców partii by mimo to nie oddawali z tego powodu władzy Demokratom - „szaleńcom, którzy nienawidzą Ameryki”.

Rekordowo niskie notowania prezydenta Trumpa

Przemówienie prezydenta zakończyło konwencję wyborczej Republikanów przed listopadowymi wyborami do Kongresu i części władz stanowych. Impreza w Dallas była pierwszym tego typu zlotem polityków partii przed wyborami połówkowymi (tj. w połowie kadencji prezydenta), bo zwykle konwencje odbywały się tylko w latach wyborów prezydenckich.

Konwencja miała umiarkowaną frekwencję, a znaczna liczba kandydatów partii w wyścigach, w których toczy się szczególnie zażarta walka wyborcza, zdecydowała się na pominięcie i skupienie się na kampanii we własnych okręgach. To rezultat m.in. wysokich wpłat wymaganych od kandydatów za udział (25 tys. dol.), jak też rekordowo niskich notowań popularności prezydenta. Według większości badań opinii publicznej, Trumpa popiera mniej niż 40 proc. wyborców, a według badania Ipsosa dla agencji Reutera, jest to tylko 32 proc.

Mimo to - i mimo faktu, że Trump sam nie bierze udziału w wyborach - impreza w Dallas była niemal całkowicie zdominowana przez prezydenta i była nazywana „Trumpalozą”. Prezydent zwracał się do wyborców, by „udawali, że to on jest na karcie wyborczej”. To aluzja do faktu, że choć jego wyborcy są zwykle mocno zmotywowani w wyborach, w których on sam bierze udział, to znacznie rzadziej angażują się w inne głosowania.

Konwencja miała miejsce w Teksasie, czyli stanie, gdzie rozgrywa się najgłośniejsza rywalizacja, która może zadecydować o tym, która z partii obejmie kontrolę nad Senatem i prawdopodobnie całym Kongresem. O fotel senatora ubiegają się uwikłany w przeszłości w skandale korupcyjne i obyczajowe prokurator generalny stanu Ken Paxton oraz Demokrata i były pastor James Talarico. Mimo trwającej od dekad republikańskiej dominacji w Teksasie, sondaże wskazują, że Talarico ma szansę na zwycięstwo.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrump nie przebierał w słowach. „Ci, którzy nie głosują, idą do piekła” »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj