Rodzina zamordowanego Chaszodżdżiego złożyła pozew przeciw saudyjskiemu następcy tronu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 października 2020, 08:20
Mohammed Bin Salman (CC BY-SA 3.0)
<p>Mohammed ibn Salman (CC BY-SA 3.0)</p>/Wikimedia Commons
Rodzina zabitego w 2018 roku saudyjskiego dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego złożyła we wtorek pozew do sądu federalnego w Waszyngtonie, oskarżając księcia Mohammada ibn Salmana o osobiste podjęcie decyzji o zgładzeniu Chaszodżdżiego, który znany był jako zagorzały krytyk rodziny królewskiej w Arabii Saudyjskiej.

W pozwie wymieniany jest książę Mohammad ibn Salman i wielu urzędników saudyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych. Oskarżeni oni są o "brutalną i bezczelną zbrodnię, która była planowana tygodniami i dokonana została z premedytacją".

"Dżamal wierzył, że wszystko jest możliwe w Ameryce, dlatego pokładamy ufność w amerykańskim systemie wymiaru sprawiedliwości i wierzymy w sprawiedliwość" - oświadczyła organizacja praw człowieka, która złożyła pozew w imieniu rodziny zabitego dziennikarza.

Opozycyjny wobec władz w Rijadzie Chaszodżdżi został zabity w saudyjskim konsulacie w Stambule, do którego poszedł 2 października 2018 roku, by załatwić formalności związane ze ślubem. Władze saudyjskie przez długi czas twierdziły, że nie mają nic wspólnego z jego zaginięciem, ale ostatecznie przyznały, że doszło do zabójstwa, gdy zawiodły próby nakłonienia dziennikarza do dobrowolnego powrotu do kraju. Zwłok nigdy nie odnaleziono. Saudyjski prokurator przyznał, że zostały rozczłonkowane i wyniesione z konsulatu.

Na początku września br. sąd drugiej instancji w Rijadzie skazał na kary po 20 lat więzienia pięciu oskarżonych o zabicie saudyjskiego dziennikarza. Trzy inne osoby skazano na kary od siedmiu do 10 lat pozbawienia wolności.

Proces w Arabii Saudyjskiej był szeroko krytykowany przez organizacje praw człowieka, według których żaden wyższy rangą saudyjski urzędnik ani nikt podejrzany o zlecenie zabójstwa nie został uznany za winnego. Podważono także niezależność saudyjskiego sądu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj