Zakończył się szczyt w Genewie. Air Force One z prezydent Biden na pokładzie odleciał do USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 czerwca 2021, 21:25
Samolot Air Force One to model Boeing VC-25A, specjalna przeróbka jumbo-jeta. Na zdjęciu startujący Air Force One
<p>Samolot Air Force One to model Boeing VC-25A, specjalna przeróbka jumbo-jeta. Na zdjęciu startujący Air Force One</p>/ShutterStock
Prezydent USA Joe Biden odleciał w środę wieczorem z Genewy po zakończeniu szczytu z przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Tak zakończyła się jego pierwsza podróż zagraniczna od zaprzysiężenia w styczniu.

Air Force One odleciał z genewskiego lotniska.

Podczas tygodniowej podróży prezydent USA wziął udział w szczycie G7 w Kornwalii. Następnie udał się do Brukseli na szczyt NATO oraz na spotkanie z przywódcami Unii Europejskiej. Na zakończenie tej podróży przyleciał do Genewy na pierwsze rozmowy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

W Genewie spotkał się dwukrotnie z dziennikarzami - najpierw na konferencji prasowej po szczycie amerykańsko-rosyjskim, a następnie na płycie lotniska, gdzie rozmawiał z towarzyszącymi mu wysłannikami mediów.

Zapewnił ich, że jest w dobrym nastroju po rozmowach z Putinem.

Biden przeprosił dziennikarkę CNN za ostrą odpowiedź

Prezydent USA Joe Biden przeprosił na lotnisku w Genewie dziennikarkę CNN Kaitlan Collins za swoje aroganckie zachowanie podczas wymiany zdań pod koniec konferencji prasowej po spotkaniu z Władimirem Putinem.

"Mojej ostatniej interlokutorce należą się przeprosiny. Nie powinienem być takim mądralą jeśli chodzi o ostatnią odpowiedź, której udzieliłem" - powiedział Biden tuż przed wylotem do Waszyngtonu.

Prezydent odniósł się w ten sposób do sytuacji z końca konferencji prasowej po spotkaniu z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem. Kiedy Biden odchodził już od podium, Collins zapytała go, co czyni go pewnym, że Putin zmieni swoje zachowanie, jeśli chodzi np. o prześladowanie rosyjskiej opozycji. Biden był wyraźnie zirytowany i odparł: "Kto do diabła mówił, że jestem tego pewny?"

Jak wyjaśnił, nie jest pewny, że Putin zmieni swoje zachowanie, lecz na jego zachowanie ma wpływ reakcja reszty świata i konsekwencje dla pozycji Rosji w świecie.

"Jeśli tego nie rozumiesz, jesteś w złym zawodzie" - uciął prezydent, zwracając się do dziennikarki.

Komentując zdarzenie na antenie CNN, Collins stwierdziła, że wykonywała swoją pracę, a przeprosiny nie były konieczne.

"Doceniam jednak ten gest i że zrobił to w obecności innych reporterów" - powiedziała dziennikarka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj