Na piątkowej konferencji prasowej po spotkaniu z szefem MON Mariuszem Błaszczakiem, Austin mówił o kryzysie wokół Ukrainy. Jak wskazał, mimo deklaracji Rosji o wycofywaniu sił do baz, tak naprawdę widzimy jeszcze większą mobilizację wojsk przy granicy z Ukrainą.

Zwrócił uwagę, że Rosja cały czas przygotowuje się do rozpoczęcia ataku: zbliża się do granicy, lokuje dodatkowe jednostki, zwiększa wsparcie logistyczne. "Wszystkie informacje, jakie mamy wskazują na to, że te zdolności zostaną utrzymane po to, aby może przeprowadzić atak w zasadzie w każdej chwili. Nie mamy jeszcze dowodów, jakoby Putin wycofywał swoje siły z granicy" - powiedział szef Pentagonu.

Mariusz Błaszczak - przypominając o rosyjskiej agresji na Gruzję w 2008 r. i na Ukrainę w 2014 r. - wskazał, że Putin konsekwentnie stara się rozbudowywać sferę wpływów Rosyjskich.

Reklama

"Teraz zgromadził wojsko na granicy z Ukrainą. To są realne groźby. Najlepszą odpowiedzią na tego rodzaju groźby jest brak uległości ze strony wolnego świata, jest odstraszanie" - oświadczył minister. Zauważył, że to dzięki postawie Stanów Zjednoczonych właśnie taka polityka jest stosowana m.in. z uwagi na obecność dodatkowych siły amerykańskich w Polsce.

Błaszczak zapewnił o gotowości Polski do wsparcia "tych wszystkich, którzy będą potrzebowali wsparcia". "Choć wszyscy liczymy na to, że na zasadzie dyplomatycznej konflikt zostanie rozwiązany" - dodał.

Austin: Doceniamy, że Polska przyjęła dodatkowych żołnierzy

Doceniamy, że Polska przyjęła dodatkowych żołnierzy, którzy są gotowi, by odpowiedzieć na szereg możliwych scenariuszy i będą blisko współpracować z Departamentem Stanu USA i polskimi władzami w razie potrzeby pomocy obywatelom USA w opuszczeniu Ukrainy - powiedział sekretarz obrony USA Lloyd Austin.

Austin podkreślił w piątek na wspólnej konferencji prasowej w Warszawie z szefem MON Mariuszem Błaszczakiem, że Polska jest jednym z najbardziej lojalnych sojuszników USA w NATO. Ocenił, że przeprowadził "produktywne i owocne" rozmowy. Przypomniał, że w piątek spotka się jeszcze z prezydentem Andrzejem Dudą, po czym razem z szefem MON uda się do bazy w Powidzu na spotkanie z polskimi i amerykańskimi żołnierzami.

Podkreślał, że od czasu wojny o niepodległość amerykańską, kiedy polscy bohaterowie walczyli z Amerykanami ramię w ramię, Polskę i USA łączą szczególne więzi.

"Dzisiaj relacje między Stanami Zjednoczonymi i Polską nie mogłyby być silniejsze. Dziękuję za to, że Polska przyjmuje regularnie ponad 4 tys. żołnierzy na podstawie stałej rotacji, jest to największa koncentracja sił amerykańskich w Europie. Uzgadniając rosyjskie działania blisko Ukrainy doceniamy, że Polska przyjęła dodatkowe 4700 żołnierzy, którzy są gotowi, by odpowiedzieć na szereg różnych możliwych scenariuszy i będą blisko współpracować z naszym Departamentem Stanu, ale też z polskimi władzami, jeśli będzie potrzeba pomocy amerykańskim obywatelom, aby oni opuścili Ukrainę" - powiedział Austin.

Szef Pentagonu: Napad Rosji na Ukrainę doprowadzi do złamania fundamentalnych zasad suwerenności narodowej

Jakikolwiek napad Rosji na Ukrainę nie tylko doprowadzi do konfliktu, ale jednocześnie doprowadzi do złamania fundamentalnych zasad suwerenności narodowej, integralności terytorialnej i prawa do samostanowienia państwa - powiedział w piątek sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych Lloyd Austin.

Austin, który w piątek przebywa z wizytą w Polsce przed południem rozmawiał z ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem.

Na wspólnej konferencji prasowej Austin powiedział, że Europa stawia teraz czoła wyzwaniom, by zapewnić "pokój i międzynarodową stabilność". "Jakikolwiek atak rosyjski, bądź napad Rosji na Ukrainę, nie tylko doprowadzi do konfliktu, ale jednocześnie doprowadzi do złamania fundamentalnych zasad suwerenności narodowej, integralności terytorialnej i prawa do samostanowienia państwa" - oświadczył.

"Rozlokowanie tysięcy rosyjskich jednostek wojskowych w Białorusi, w tym tysięcy, które okrążają Ukrainę od wschodu i południa, powodują że niektóre z tych jednostek są zaledwie 200 mil od granicy z Polską. Jeżeli dojdzie do inwazji na Ukrainę, Polska będzie musiała stawić czoła dziesiątkom tysięcy Ukraińców, ale też innych, którzy będą uciekali z Ukrainy, po to by uratować siebie, swoje rodziny i najbliższych przed okrucieństwami wojny" - podkreślił.

"Nadal jest czas i miejsce dla dyplomacji. Stany Zjednoczone w bardzo bliskiej współpracy z naszymi sojusznikami i partnerami, w tym oczywiście z Polską, zaoferowały Putinowi ścieżkę inną niż kryzys, ścieżkę dyplomacji, aby zwiększyć nasze bezpieczeństwo. Niezależnie od tego, jaką decyzję podejmie Putin, Stany Zjednoczone i nasi sojusznicy będziemy gotowi" - powiedział.

Austin: Zakup przez Polskę czołgów Abrams zapewni bardziej sprawiedliwy podział odpowiedzialności w ramach sojuszu

Zakup przez Polskę czołgów Abrams M1A2 pomoże zapewnić bardziej sprawiedliwy podział odpowiedzialności w ramach sojuszu, a to wszystko w imię naszej wspólnej obrony - podkreślił w piątek w Warszawie sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych Lloyd Austin.

"W odpowiedzi na formalną prośbę Polski z lipca 2021 roku sekretarz Antony Blinken i ja przedstawiliśmy kongresowi naszą intencję, aby zaoferować Polsce możliwość zakupu 250 czołgów Abrams M1A2" - podkreślił Austin na wspólnej konferencji prasowej z szefem MON Mariuszem Błaszczakiem.

Dodał, że konkretne ramy czasowe, jeśli chodzi o dostawę tych czołgów są analizowane. "To jest najnowsza wersja czołgu Abrams, która zdecydowanie da Polsce większe zdolności w tym zakresie. Jednocześnie wzmocni naszą interoperacyjność z polskimi siłami zbrojnymi, zwiększy wiarygodność naszego połączonego odstraszania, naszych wysiłków, jak również wysiłków innych sojuszników NATO" - zaznaczył sekretarz obrony USA.

Według niego, zakup przez Polskę tych czołgów pomoże też "zapewnić bardziej sprawiedliwy podział odpowiedzialności w ramach sojuszu". "A to wszystko w imię naszej wspólnej obrony" - dodał.

Chęć kupienia amerykańskich czołgów polski rząd zapowiedział już w ubiegłym roku, zaś minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak oświadczył, że pierwsza partia maszyn powinna trafić do Polski w 2022 r.

Czołgi są produkowane przez koncern General Dynamics w fabryce w Limie w stanie Ohio i w różnym standardzie znajdują się na wyposażeniu wojsk Maroka, Kuwejtu, Iraku, Egiptu, Australii i Arabii Saudyjskiej. Były używane zarówno w wojnie w Afganistanie, jak i wojnie w Iraku w służbie Stanów Zjednoczonych. Irackie Abramsy brały udział w wojnie przeciwko Państwu Islamskiemu (IS), a saudyjskie podczas wojny domowej w Jemenie.

Szef obrony USA: Na wschodniej flance mamy o wiele silniejsze NATO i tak też pozostanie w przyszłości

Na wschodniej flance mamy o wiele silniejsze NATO i tak też pozostanie w przyszłości; cały Sojusz wspiera Ukrainę, jeżeli chodzi o jej suwerenność, integralność terytorialną i prawo do wyboru ścieżki jaką chce podążać - powiedział w piątek w Warszawie sekretarz obrony USA Lloyd Austin.

Austin podkreślił na wspólnej konferencji prasowej z szefem MON Mariuszem Błaszczakiem, że "cały Sojusz wspiera Ukrainę, jeżeli chodzi o ich suwerenność, integralność terytorialną, ale również prawo do wyboru ścieżki jaką chcą podążać, jeżeli chodzi o relacje z sąsiadami i resztą świata".

"To zakrawa na ironię, że to, czego Putin nie chciał, czyli silniejsze NATO, doprowadziło de facto do tego, że na flance mamy o wiele silniejsze NATO i tak też pozostanie w przyszłości" - powiedział sekretarz obrony USA.

Dodał, że Polska i Stany Zjednoczone w solidarności z innymi sojusznikami dalej będą współpracować, aby stawić czoła wszelkim wyzwaniom rzuconym pokojowi i stabilizacji europejskiej. "To samo dotyczy wszelkich wyzwań w przyszłości" - zaznaczył Austin.

Minister Błaszczak podziękował Austinowi za to, że polskie siły zbrojne będą wyposażone w czołgi Abrams. "Bez pana osobistego zaangażowania to nie byłoby możliwe" - powiedział.