Chiński balon zestrzelony nad USA szpiegował amerykańskie bazy wojskowe

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 kwietnia 2023, 14:34
Chiński balon nad terytorium USA
Chiński balon nad terytorium USA/X.com
Zestrzelony w lutym chiński balon szpiegowski był w stanie zebrać dane wywiadowcze z kilku amerykańskich baz wojskowych mimo starań administracji USA, by mu to uniemożliwić – podała w poniedziałek stacja NBC, powołując się na anonimowe źródła.

Według dwóch wysokiej rangi amerykańskich urzędników i jednego byłego urzędnika chińskie władze mogły tak sterować balonem, by przelatywał nad niektórymi miejscami wielokrotnie i przekazywał zebrane informacje do Pekinu w czasie rzeczywistym.

"Podglądanie" US Army 

Ich zdaniem głównym nośnikiem tych danych nie były zdjęcia, ale sygnały elektroniczne, jakie balon mógł przechwytywać z systemów uzbrojenia lub z komunikacji wychodzącej od żołnierzy stacjonujących w bazach.

Trzej urzędnicy zaznaczyli jednak, że Chiny mogłyby zebrać znacznie więcej danych, gdyby nie wysiłki administracji USA, która przesuwała potencjalne cele i zakłócała zdolności balonu do przechwytywania sygnału poprzez wstrzymanie jego emisji.

Balon meteorologiczny jak satelita

W odpowiedzi na prośbę o komentarz ministerstwo obrony USA skierowało NBC do wypowiedzi z lutego, w których wysokiej rangi urzędnicy oceniali, że balon miał „ograniczoną wartość dodaną” w zakresie zbierania danych przez chiński rząd w porównaniu z tym, co Chiny są w stanie wyłapać przy pomocy satelitów.

Władze w Pekinie przyznały, że balon pochodził z Chin, ale utrzymują, iż był to cywilny balon meteorologiczny, który zboczył z kursu w wyniku działania „siły wyższej”. Według nich Waszyngton zareagował „histerycznie”, zestrzeliwując go.

Amerykańscy urzędnicy przekazali, że balon wyposażony był w sprzęt szpiegowski. Miał też mechanizm samozniszczenia, który teoretycznie mógł być uruchomiony zdalnie z Chin. Nie jest jasne, czy mechanizm nie zadziałał, czy też Pekin zdecydował się go nie używać – podała NBC.

Nowe technologie, stare metody

Balon po raz pierwszy wleciał w amerykańską przestrzeń powietrzną 28 stycznia na północ od należących do stanu Alaska Wysp Aleuckich na Pacyfiku. Później skierował się w stronę stanu Montana i bazy lotnictwa Malmstrom, gdzie znajdują się elementy sił nuklearnych USA. Według mediów przeleciał również w pobliżu co najmniej dwóch innych baz wojskowych.

Balon został zestrzelony 4 lutego nad wodami terytorialnymi USA u wybrzeży stanu Karolina Południowa. Waszyngton poinformował, że nie chciał zestrzeliwać go nad lądem w obawie o potencjalne zagrożenie dla ludzi. Według NBC amerykańscy urzędnicy wciąż analizują szczątki balonu wyłowione z oceanu.

Incydent z balonem dodatkowo nasilił napięcia między dwiema największymi gospodarkami świata. Z jego powodu sekretarz stanu USA Antony Blinken przełożył na nieokreślony termin planowaną wcześniej wizytę w Chinach.

anb/ tebe/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj