Trump rozwścieczył władze Grenlandii. "Nie jesteśmy na sprzedaż i nigdy nie będziemy"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 grudnia 2024, 14:55
Grenlandia
Trump rozwścieczył władze Grenlandii. "Nie jesteśmy na sprzedaż i nigdy nie będziemy"/shutterstock
Premier Grenlandii Mute Egede oświadczył w poniedziałek, że ta należąca do Danii wyspa nie jest na sprzedaż. W niedzielę amerykański prezydent elekt USA Donald Trump napisał w mediach społecznościowych, że "posiadanie" Grenlandii to dla Waszyngtonu "absolutna konieczność".

"Grenlandia jest nasza"

"Grenlandia jest nasza. Nie jesteśmy na sprzedaż i nigdy nie będziemy. Nie możemy przegrać naszej długiej walki o wolność" - zadeklarował premier Egede.

W niedzielę Trump, informując o wyborze kandydata na stanowisko przyszłego ambasadora USA w Danii, napisał, że "posiadanie i kontrolowanie Grenlandii" jest dla USA niezbędne z uwagi na "cele (dotyczące) bezpieczeństwa narodowego i wolności na całym świecie" - przypomniała agencja Reutera.

Status Grenlandii

Grenlandia jest terytorium zależnym od Danii. W 1979 r. duński parlament przyznał wyspie autonomię, która została w 2008 r. rozszerzona. Od 2009 r. Grenlandia ma prawo do ogłoszenia niepodległości od Danii, lecz dotąd nie podjęła takiej decyzji. Wyspa liczy około 56 tys. mieszkańców i otrzymuje każdego roku znaczne transfery budżetowe z Kopenhagi.

Grenlandia, z bazą lotniczą Pituffik, ma strategiczne znaczenie dla sił zbrojnych USA i amerykańskiego systemu wczesnego ostrzegania przed rakietami balistycznymi, ponieważ najkrótsza trasa z Europy do Ameryki Północnej przebiega właśnie przez wyspę.

Duński rząd nie skomentował dotychczas wypowiedzi Trumpa.

Trump zainteresowany zakupem Grenlandii

Podczas swojej poprzedniej kadencji, w 2019 r., Trump wyraził zainteresowanie zakupem Grenlandii, ale propozycja ta została szybko odrzucona przez Danię i władze wyspy, nim doszło do jakichkolwiek formalnych rozmów.

Premierka Danii Mette Frederiksen określiła wówczas ofertę Trumpa jako "absurdalną". Trump ocenił jej wypowiedź jako "paskudną" i odwołał wizytę w Kopenhadze.

Frederiksen pozostaje na stanowisku szefowej rządu Danii. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj