Nowe przepisy to konkretne rozwiązania dla policjantów

Sokołowski podkreślił, że nowe przepisy to konkretne rozwiązania dla policjantów. - Jeżeli mamy dzisiaj do czynienia z prawem, które uszczegóławia pewne zachowania, wskazując potencjalnym sprawcom, że tym co robią łamią przepisy, to jest dobre dla tych, którzy to prawo egzekwują i dla całego społeczeństwa - ocenił. Dodał, że nowe przepisy pokazują również, które zachowania są szczególnie niebezpieczne.

Ekspert przyznał jednak, że jedną rzeczą jest kwestia ustanowienia prawa, a drugą jego egzekwowanie. - Powinniśmy duży nacisk położyć na to, żeby nowe przepisy były egzekwowane, a do tego potrzebna jest odpowiednia liczba policjantów, którzy wręcz będą wyprzedzać pomysły ludzi ryzykujących życiem swoim i innych - mówił.

Dodał, że urządzanie wyścigów samochodowych na otwartych drogach, driftowanie na placach, na których mogą być przypadkowi przechodnie „jest szalenie niebezpieczne”. Zwrócił również uwagę na potrzebę wzmacniania policji, w szczególności pionu ruchu drogowego.

Za mało policjantów "drogówki"

- Chociażby w ostatnim roku mieliśmy sytuacje, gdzie działania policji potrafiły skutecznie zablokować możliwość organizacji wyścigów samochodowych w różnych miejscach, do których przemieszczali się tacy kierowcy. Natomiast trzeba brać pod uwagę, że policjantów ruchu drogowego etatowo mamy cały czas za mało, szczególnie w dużych miastach, które są szczególnie zagrożone tego typu zachowaniami - zauważył.

Zwrócił uwagę, że w Warszawie jest nieco ponad 600 policjantów „drogówki”, „a z powodzeniem mogłoby to być ponad 1000 funkcjonariuszy”.

Nowe rodzaje czynów zabronionych

Ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, która weszła w życie wprowadza m.in. nowe rodzaje czynów zabronionych, w tym nielegalne wyścigi, rajdy i inne podobne imprezy, zaostrza sankcje karne za rażąco niebezpieczną, brawurową jazdę oraz łamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów i wprowadza nowe rozwiązania dotyczące przepadku pojazdów mechanicznych jako wykroczenia lub przestępstwa.

Cios w recydywistów

Zmiany mają wyeliminować recydywistów, czyli kierowców objętych wielokrotnymi zakazami prowadzenia pojazdów. Zaostrzenie sankcji ma także zwiększyć bezpieczeństwo na drogach i wywołać efekt odstraszający wobec sprawców naruszania prawa zagrażających innym uczestnikom ruchu drogowego.

Złamanie obowiązującego sądowego zakazu prowadzenia pojazdów będzie skutkować orzekaniem zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych dożywotnio. Ustawa przewiduje ponadto możliwość konfiskaty pojazdu mechanicznego na rzecz Skarbu Państwa w przypadku osób łamiących sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, podobnie jak ma to miejsce przy przestępstwach drogowych popełnianych pod wpływem alkoholu.

Zgodnie z nowymi przepisami motoryzacyjne spotkania liczące co najmniej 10 pojazdów będą musiały być zgłaszane urzędom gminnym.

Drift osobnym wykroczeniem

Pod koniec marca natomiast wejdą w życie przepisy wprowadzające na grunt prawny jako osobne wykroczenie tzw. drift, czyli celowe doprowadzenie do utraty styczności z nawierzchnią chociażby jednego koła pojazdu mechanicznego. Za samo driftowanie grozić będzie grzywna nie mniej niż 1500 zł, a jeśli drift będzie stwarzał zagrożenie w ruchu drogowym – min. 2500 zł.

Tamowanie ruchu drogowego

Tamowanie ruchu drogowego będzie zagrożone karą grzywny na zasadach ogólnych (dotąd była ograniczona do 500 zł), a w sytuacji poważniejszego zakłócenia ruchu sąd może orzec dodatkowo nawiązkę w wysokości do 1500 zł.

Duże kary dla nietrzeźwych kierowców

Jak informował resort sprawiedliwości, ustawodawca zrezygnował z obowiązku zapłaty równowartości pojazdu w sytuacji, gdy nietrzeźwy kierowca zostanie zatrzymany w pojeździe, który nie jest jego własnością. Zamiast tego sprawca zapłaci nawiązkę minimum 5000 zł, a nawet do 500 000 zł.

Spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym

Ustawa zakłada również, że za spowodowanie wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym lub ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu w określonych okolicznościach groziła będzie kara od roku do 10 lat więzienia. Chodzi m.in. o uczestnictwo w nielegalnym wyścigu pojazdów mechanicznych.

Rażące przekroczenie prędkości

Z kolei za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo uszczerbku na zdrowiu w wyniku rażącego przekroczenia prędkości oraz zasad bezpieczeństwa będzie groziło od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Marcin Chomiuk