Wypadek w Warszawie: 18 rannych, jedna osoba zmarła

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 czerwca 2020, 13:53
[aktualizacja 25 czerwca 2020, 15:41]
miejsce wypadku
<p>Miejsce wypadku autobusu miejskiego w Warszawie</p>/PAP
Doszło do wypadku, autobus spadł z wiaduktu na trasie S8. Na miejscu działa 10 zespołów naziemnych i jeden zespół lotniczy.

Bilans czwartkowego wypadku na S8 to jedna ofiara śmiertelna oraz 18 poszkodowanych, w tym dwoje osób niepełnoletnich - poinformowała PAP rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego "Meditrans" Anna Smereka.

Jak dodała, oprócz jednej osoby, która trafiła do szpitala w Grodzisku Mazowieckim, wszyscy ranni trafili do szpitali w stolicy.

W czwartek w Warszawie doszło do wypadku autobusu miejskiego, który przebił barierki i spadł z wiaduktu na trasie S8.

Pytana o ostateczną liczbę poszkodowanych, Anna Smereka z warszawskiego pogotowia ratunkowego Meditrans poinformowała, że oprócz jednej ofiary śmiertelnej - która zmarła, zanim pogotowie zdążył przyjechać na miejsce - poszkodowanych zostało łącznie 18 osób. Wśród nich jest dwójka osób niepełnoletnich, w tym 17-letnia dziewczyna, która do szpitala została zabrana śmigłowcem LPR.

Na miejsce wypadku udali się m.in. wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Trzaskowski poinformował, że w celu wyjaśnienia okoliczności wypadku zostanie powołana komisja - również z udziałem przedstawicieli miasta. Według policji najbardziej prawdopodobną przyczyną zdarzenia było zasłabnięcie kierowcy.

Rzecznik GDDKiA: trudno mówić o przyczynach wypadku na S8; utrudnienia potrwają kilka godzin

"Jeszcze nie znamy przyczyn, co doprowadziło do tego, że kierowca uderzył w bariery w tym miejscu. Nasze ekipy są w kontakcie z Policją i Strażą Pożarną. My pomagamy i zabezpieczamy kwestie związane z zamknięciem pewnych ciągów dróg, kwestie związane z zabezpieczeniem zatoru, który tworzy się na trasie" - powiedział PAP Piechowiak. "Utrudnienia mogą potrwać kilka godzin, gdyż przejezdny jest jeden pas. W pierwszej kolejności służby skupiają się na tym, żeby wydobyć osoby, które pozostały w autobusie" - dodał.

Piechowiak stwierdził, że kolejne ekipy pracowników GDDKiA są w drodze, aby pomóc w zabezpieczeniu miejsca wypadku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj