Zakaz sprzedaży nowych samochodów spalinowych w Wielkiej Brytanii przesunięty o 5 lat

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 września 2023, 08:36
Londyn Wielka Brytania
Zakaz sprzedaży nowych samochodów spalinowych w Wielkiej Brytanii przesunięty o 5 lat/ShutterStock
Zakaz sprzedaży nowych samochodów z silnikami benzynowymi oraz diesla wejdzie w życie w Wielkiej Brytanii pięć lat później niż planowano do tej pory - w 2035, a nie w 2030 r. - ogłosił w środę premier Rishi Sunak.

Zapowiedział on także złagodzenie szeregu innych kroków, których celem jest osiągnięcie do 2050 r. zerowej emisji netto gazów cieplarnianych. W wygłoszonym na Downing Street przemówieniu zapewnił, że nadal jest przywiązany do tego celu, ale konieczne jest "nowe podejście, aby ochronić ciężko doświadczone brytyjskie rodziny przed niedopuszczalnymi kosztami".

Sunak wyjaśnił, że przesunięcie wprowadzania zakazu sprzedaży nowych samochodów z silnikami benzynowymi i diesla da firmom więcej czasu na przystosowanie się. Podkreślił też, że ludzie nadal będą mogli kupować używane samochody z takimi silnikami, podobnie jak to jest planowane w krajach Unii Europejskiej czy w USA.

Wymiana kotłów gazowych i energooszczędność lokali

Druga zmiana dotyczy planowanej obowiązkowej wymiany kotłów gazowych na pompy cieplne. Brytyjski premier zapowiedział, że nikt nie będzie do tego zmuszany, z wyjątkiem sytuacji, gdy kocioł i tak musiałby być wymieniony, zwiększone za to zostaną bezzwrotne granty na wymianę kotła na pompę cieplną - z 5000 do 7500 funtów.

Sunak ogłosił też, że rząd rezygnuje z planów zmuszania właścicieli wynajmowanych nieruchomości do obowiązkowej poprawy energooszczędności lokali. Zgodnie z planem, od 2025 r. niemożliwe miało być wynajmowanie nieruchomości mającej niższą ocenę energooszczędności niż C (w skali A-G).

Rząd nie ograniczy spożycia mięsa i podróży lotniczych

Zapowiedział też, że jego rząd nigdy nie będzie realizował budzących kontrowersje pomysłów, jakie pojawiały się podczas dyskusji na temat zerowej emisji netto, takich jak nakładanie dodatkowych podatków na mięso, by ograniczyć jego konsumpcję, na latanie samolotami, wprowadzanie wymogu wspólnych przejazdów samochodem do pracy czy zmuszanie gospodarstw domowych do posiadania siedmiu koszy na śmieci na różnego typu odpady.

"Ten kraj jest dumny z tego, że jest światowym liderem w zmierzaniu do zerowej emisji netto do 2050 r. Ale po prostu nie osiągniemy tego celu, jeśli się nie zmienimy. Będziemy teraz prowadzić lepszą, bardziej uczciwą debatę na temat tego, jak to osiągnąć. Będziemy mieć teraz bardziej pragmatyczne, proporcjonalne i realistyczne podejście, które zmniejszy obciążenia dla rodzin" - oświadczył Sunak.

Zgodnie z przewidywaniami, ogłoszone przez Sunaka decyzje skrytykowały partie opozycyjne - Partia Pracy i Liberalni Demokraci, ale sprawa budzi też duże podziały wewnątrz rządzącej Partii Konserwatywnej i część jej posłów wtóruje opozycji, mówiąc, że wobec kryzysu klimatycznego jest to błędna droga.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj