Forsal logo

Zapomniana trasa na wschodzie Polski. Ma powstać w dwa lata

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
dzisiaj, 10:12
[aktualizacja 53 minut temu]
Budowa S74 w okolicach Kielc
Budowa S74 w okolicach Kielc/Materiały prasowe
To ostatnia droga starego typu. Po latach przestojów na dobre rusza budowa trasy S74 w okolicach Kielc. Stolica województwa świętokrzyskiego wreszcie zostanie drogowo połączona z zachodem i wschodem kraju. Nowa trasa ułatwi też dojazd do granicy.

Ostatnia taka „krajówka”

Według nowych danych każdego dnia jeździ tędy 10–15 tys. samochodów. Stara „krajówka” nr 74 przypomina główne drogi z lat 90. Jest jednojezdniowa (1+1), kolizyjna i przebiega przez środek mniejszych miejscowości. W ciągu dwóch dekad GDDKiA skutecznie zastąpiła tego typu trasy nowoczesnymi drogami ekspresowymi.

Zostało dosłownie kilka dróg krajowych starego typu. Poza DK11 i DK10 to właśnie trasa nr 74 do tej pory nie doczekała się odpowiedniego zastąpienia. W każdym z tych przypadków – szybciej lub wolniej – to jednak nastąpi. Teraz przyszedł czas na trasę w województwie świętokrzyskim.

Kiedy nowa droga?

Cała trasa S74 ma liczyć dokładnie 206,8 km. Obecnie zbudowano jedynie niewielki odcinek prowadzący do Kielc (6,8 km) oraz - otwartą pod koniec ubiegłego roku - obwodnicę Opatowa (6,4 km).

Niedawno drogowcy poznali oferty potencjalnych wykonawców dokumentacji dla 72,9 km nowej trasy. Chodzi o dwujezdniową drogę ekspresową S74, która rozpocznie się w Opatowie i dotrze do węzła Zapacz na Podkarpaciu, gdzie połączy się z Via Carpatią (S19). Odcinek podzielono na pięć części o długości od 9,8 do 16,5 km.

GDDKiA chce, aby dokumentacja dla pierwszych dwóch odcinków została przygotowana jesienią przyszłego roku. Całość ma zostać ukończona do początku 2028 roku. Następnym krokiem – oddzielnie dla każdego odcinka – będzie wybór wykonawcy w formule „projektuj i buduj”. Szacuje się, że ten fragment powstanie do 2032 roku.

Będzie to brakujący odcinek, ponieważ większość trasy S74 zostanie wybudowana znacznie wcześniej.

Kiedy trasa przez Kielce?

Najbardziej spektakularnym fragmentem trasy będzie przejście przez Kielce. Projektanci zaproponowali tam cztery węzły:

  • Kielce Zachód (istniejący),
  • Kielce Herby,
  • Kielce Skrzetle,
  • Kielce Bocianek.

Droga o długości 5,01 km przebiegnie przez gęsto zaludnione tereny. W związku z tym miejscami będzie miała po trzy pasy ruchu w każdym kierunku. Pod dwoma głównymi skrzyżowaniami, ważnymi dla ruchu lokalnego, poprowadzona zostanie tunelem.

W marcu wojewoda wydał decyzję ZRID, a w czerwcu wykonawca – firma Intercor – rozpoczął przebudowę instalacji podziemnych. Kierowcy powinni pojechać nową drogą na tym odcinku w 2028 roku.

Kiedy dalsze odcinki S74?

Kierując się na zachód, w budowie jest odcinek Kielce – Mniów (16,4 km). Prace budowlane ruszyły tam pod koniec 2024 roku, a ich zakończenie przewidywane jest w połowie 2027 roku. Kontrakt realizuje Mirbud, a stopień zaawansowania wynosi ok. 60 proc. Jak słyszymy w GDDKiA, wszystko przebiega zgodnie z planem.

W lipcu przyszłego roku gotowy miałby być najdłuższy odcinek od Mniowa do granicy województwa (27,47 km). Buduje go chińska firma Stecol. Nie ma jednak szans, aby został ukończony w terminie. Wciąż nie wydano decyzji ZRID (zezwolenia na realizację inwestycji drogowej), która umożliwi rozpoczęcie robót w terenie. Po jej uzyskaniu wykonawca będzie miał 22 miesiące (plus przerwę zimową) na realizację prac budowlanych. Oznacza to, że otwarcie nastąpi najwcześniej na przełomie 2028 i 2029 roku.

Co z odcinkami na wschodzie?

Na decyzję ZRID czekają również dwa wschodnie odcinki:

  • Cedzyna – Łagów (30 km),
  • Łagów – Tomaszów (16,31 km).

W przypadku drugiej z inwestycji, jak dowiedział się „Forsal”, wkrótce drogowcy powinni otrzymać komplet dokumentacji. To otworzy drogę do rozpoczęcia budowy. Wykonawca – hiszpańska Aldesa – powinien oddać ten fragment S74 w 2028 roku. Nieco później spodziewana jest decyzja ZRID dla odcinka Cedzyna – Łagów, za który rodpowiada Duna. Można założyć, że kierowcy pojadą tą drogą w 2029 roku. Łączna wartość kontraktów na oba odcinki wynosi niemal 1,7 mld zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski

Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.

Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZapomniana trasa na wschodzie Polski. Ma powstać w dwa lata »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj